Eksperci o zdrowiu
  • Kampanie
  • Aktualności
  • Onkologia
    • Nowotwory ginekologiczne
    • Rak piersi
    • Nowotwory układu pokarmowego
    • Rak płuc
    • Nowotwory skóry
    • Nowotwory urologiczne
    • Radioterapia onkologiczna
  • Hematologia
    • Białaczka
    • Chłoniak
    • Szpiczak plazmocytowy
    • Skazy krwotoczne
  • Seniorzy
  • Kobiety
  • Eksperci
Obserwuj nas w social mediach!
Facebook
Instagram
Newsletter
Eksperci o zdrowiu
  • Kampanie
  • Aktualności
  • Onkologia
    • Nowotwory ginekologiczne
    • Rak piersi
    • Nowotwory układu pokarmowego
    • Rak płuc
    • Nowotwory skóry
    • Nowotwory urologiczne
    • Radioterapia onkologiczna
  • Hematologia
    • Białaczka
    • Chłoniak
    • Szpiczak plazmocytowy
    • Skazy krwotoczne
  • Seniorzy
  • Kobiety
  • Eksperci
0
0

Gonimy najlepszych. Czas na przebudowę systemu – wywiad z prof. dr hab. n. med. Krzysztofem Giannopoulosem

  • Bartosz Danel
  • 19 czerwca, 2026
Total
0
Shares
0
0
0
0
0
0

Polska hematologia dokonała w ostatnich latach skoku technologicznego, który jeszcze niedawno wydawał się nieosiągalny. O tym, ile udało się nadrobić, gdzie wciąż gonimy światową czołówkę i jak powinna wyglądać mapa drogowa na najbliższą dekadę, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Giannopoulosem, prezesem Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego.

Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos jest wybitnym hematologiem, prezesem Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego. Profesor jest ekspertem z dziedziny hematologii klinicznej i doświadczalnej. W badaniach naukowych zajmuje się biologią molekularną oraz charakterystyką procesów immunologicznych w przebiegu rozrostowych chorób hematologicznych. Współzałożyciel oraz pierwszy przewodniczący sekcji młodych Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego, współzałożyciel oraz pierwszy przewodniczący stowarzyszenia Hematologia Nowej Generacji, współzałożyciel i członek zarządu Polskiego Konsorcjum Szpiczakowego.

Panie Profesorze, w ostatnich latach polska hematologia dokonała bezprecedensowego skoku technologicznego. Jak z perspektywy prezesa PTHiT ocenia Pan nasz obecny arsenał terapeutyczny na tle światowej czołówki?

Rzeczywiście, w ostatnich latach dokonał się w Polsce bardzo duży postęp. Nie lubię jednak mówić wyłącznie językiem sukcesu, bo w hematologii każde nowe otwarcie natychmiast pokazuje kolejne potrzeby. Mamy dziś dostęp do wielu terapii, które jeszcze niedawno były dla polskich pacjentów praktycznie niedostępne albo dostępne tylko w badaniach klinicznych: do terapii celowanych, nowoczesnych przeciwciał monoklonalnych, przeciwciał dwuswoistych, koniugatów przeciwciało-lek i terapii CAR-T, a także coraz bardziej precyzyjnej diagnostyki molekularnej i immunofenotypowej. To ogromna zmiana, która realnie przekłada się na przeżycia chorych i jakość ich życia.

Trzeba jednak pamiętać, że w hematologii standardy leczenia zmieniają się bardzo szybko. Dobrym przykładem jest chłoniak z komórek płaszcza. Jeszcze rok temu mogliśmy powiedzieć, że w tym rozpoznaniu w dużej mierze leczymy zgodnie ze standardami międzynarodowymi. Dziś sytuacja wygląda już inaczej, ponieważ standardy światowe przesunęły się dalej. W pierwszej linii coraz większe znaczenie mają inhibitory kinazy Brutona, a w Polsce nadal nie mamy do nich dostępu w tym wskazaniu. W drugiej linii dysponujemy inhibitorem BTK starszej generacji, natomiast u części chorych, zwłaszcza po wcześniejszej ekspozycji na tę klasę leków, potrzebne są już rozwiązania z innej grupy, przede wszystkim inhibitory niekowalencyjne. Pewnym elementem ratującym sytuację jest dostępność terapii CAR-T zgodnie z rejestracją, czyli w trzeciej linii leczenia. To bardzo ważne, ale nie rozwiązuje całego problemu, bo nowoczesna strategia leczenia chłoniaka z komórek płaszcza powinna obejmować właściwe sekwencjonowanie terapii już od pierwszej linii.

Sytuacja dostępności leków jest więc zróżnicowana i zmienia się dynamicznie. Jeżeli porównujemy się ze światową czołówką, trzeba powiedzieć uczciwie: gonimy najlepszych. Systemowo nie jesteśmy jeszcze w miejscu, w którym chciałbym nas widzieć. Dostęp do leków bardzo się poprawił, ale sam lek nie wystarczy. Nowoczesna hematologia zaczyna się od szybkiej diagnostyki – od możliwości wykonania badań genetycznych, cytogenetycznych, immunofenotypowych i molekularnych bez niepotrzebnej hospitalizacji. Potem potrzebna jest sprawna kwalifikacja do leczenia, dostęp do programu lekowego, monitorowanie odpowiedzi, w tym coraz częściej mierzalnej choroby resztkowej, oraz możliwość prowadzenia pacjenta jak najbliżej miejsca zamieszkania, jeżeli jego stan na to pozwala.

Dlatego powiedziałbym, że arsenał terapeutyczny jest coraz bardziej porównywalny z europejskim, ale organizacja systemu nadal wymaga przebudowy. W krajach, do których się odnosimy, nowoczesna diagnostyka i leczenie ambulatoryjne są naturalnym elementem ścieżki pacjenta. U nas wciąż zbyt często pacjent trafia do szpitala nie dlatego, że wymaga hospitalizacji, ale dlatego, że system nie daje wystarczających narzędzi do wykonania pełnej diagnostyki i leczenia w AOS. To zasadnicza różnica.

Mówimy dziś o szerokim dostępie do terapii celowanych, przeciwciał dwuswoistych czy innowacyjnej terapii CAR-T. Które z tych rozwiązań uważa Pan za największy przełom dla polskich pacjentów i jak zmieniają one rokowania w chorobach, które jeszcze niedawno uznawano za śmiertelne?

Największym przełomem jest moim zdaniem nie jedna konkretna technologia, ale zmiana całej filozofii leczenia. Przez wiele lat hematologia była w dużym stopniu hematologią intensywnej chemioterapii. Dzisiaj coraz częściej jest hematologią terapii celowanej i immunoterapii. Umiemy precyzyjniej atakować komórkę nowotworową, wykorzystywać układ odpornościowy pacjenta i prowadzić leczenie dłużej, skuteczniej oraz często z mniejszą toksycznością niż kiedyś.

Terapie CAR-T są symbolem tej rewolucji, bo pokazują, że można pobrać limfocyty pacjenta, przeprogramować je i wykorzystać jako żywy lek. W części chorób, zwłaszcza w chłoniakach agresywnych i szpiczaku plazmocytowym, daje to szansę chorym, którzy wcześniej mieli bardzo ograniczone możliwości leczenia. Podobnie przeciwciała dwuswoiste, które łączą komórkę nowotworową z limfocytem T i niejako zmuszają układ odpornościowy do ponownego rozpoznania choroby, są ogromnym krokiem naprzód. Z kolei inhibitory drobnocząsteczkowe w przewlekłej białaczce limfocytowej, chłoniakach czy chorobach mieloproliferacyjnych zmieniły wiele nowotworów w schorzenia przewlekłe, które można kontrolować przez lata.

Dla pacjenta oznacza to bardzo konkretną zmianę. Rozpoznanie choroby hematologicznej coraz rzadziej jest jednoznacznym wyrokiem, a coraz częściej początkiem dobrze zaplanowanej sekwencji leczenia. W szpiczaku plazmocytowym mediana przeżycia chorych leczonych nowoczesnymi schematami jest dziś wielokrotnie dłuższa niż kilkanaście lat temu. W przewlekłej białaczce limfocytowej odchodzimy od klasycznej chemioterapii i możemy dobierać leczenie do profilu biologicznego choroby. W DLBCL i innych chłoniakach agresywnych pojawiły się opcje dla chorych nawrotowych i opornych, u których wcześniej pozostawało bardzo niewiele możliwości. To zmiana, którą pacjenci widzą w praktyce, nie tylko w publikacjach naukowych.

Nawet najbardziej innowacyjne leki nie zadziałają optymalnie bez odpowiedniego zaplecza. Jakie są obecnie największe systemowe „wąskie gardła”, z którymi zderza się polska hematologia?

Największym wąskim gardłem jest dziś organizacja ścieżki pacjenta. Nowoczesny lek jest ostatnim elementem bardzo złożonego procesu. Żeby pacjent mógł z niego skorzystać, musi zostać szybko rozpoznany, właściwie zdiagnozowany biologicznie, zakwalifikowany do odpowiedniego programu, a następnie monitorowany. Jeżeli którykolwiek z tych etapów nie działa, skuteczność całego systemu spada.

Pierwszy problem to diagnostyka. W hematologii mamy wyjątkową sytuację, bo bardzo wiele informacji o chorobie można uzyskać z krwi obwodowej lub szpiku. Teoretycznie jest to więc modelowa dziedzina do rozwijania diagnostyki ambulatoryjnej. W praktyce jednak wiele badań nadal jest powiązanych z hospitalizacją albo rozliczanych w sposób, który nie odpowiada współczesnej medycynie. Prowadzi to do paradoksu: hospitalizujemy pacjenta nie dlatego, że wymaga łóżka szpitalnego, ale dlatego, że inaczej trudno rozliczyć potrzebną diagnostykę. To blokuje oddziały, zwiększa koszty i wydłuża czas do decyzji terapeutycznej.

Drugie wąskie gardło to programy lekowe i bariery kontraktowe. Jeżeli pacjent spełnia kryteria medyczne, a lekarz ma kompetencje do prowadzenia terapii, dostęp do leczenia nie powinien zależeć od tego, czy poradnia ma określoną strukturę administracyjną. Program lekowy musi być narzędziem udostępniania leczenia, a nie mechanizmem tworzącym sztuczną migrację pacjentów między ośrodkami.

Trzecie wyzwanie to przeciążenie ośrodków wysokospecjalistycznych. Powinny one zajmować się leczeniem ostrych białaczek, powikłań, transplantacją, terapią CAR-T, terapiami wymagającymi intensywnego nadzoru i konsultacjami eksperckimi. Nie powinny być natomiast podstawowym miejscem prowadzenia każdego stabilnego pacjenta z chorobą przewlekłą. Jeśli nie wzmocnimy AOS, będziemy coraz bardziej blokować szpitale pacjentami, którzy mogliby być bezpiecznie leczeni ambulatoryjnie.

Za każdym sukcesem terapeutycznym stoją ludzie, a braki kadrowe to bolączka całego systemu. Jak niedobór specjalistów i personelu wspomagającego wpływa na organizację nowoczesnego leczenia hematologicznego oraz na bezpieczeństwo pacjentów?

W hematologii niedobór kadr jest szczególnie dotkliwy, ponieważ jest to dziedzina bardzo specjalistyczna, wymagająca nie tylko lekarzy hematologów, ale także pielęgniarek, diagnostów laboratoryjnych, biologów molekularnych, farmaceutów klinicznych, koordynatorów, psychologów oraz personelu administracyjnego znającego programy lekowe i badania kliniczne. Nowoczesna terapia jest zespołowa i nie da się jej prowadzić bez dobrze zorganizowanego zaplecza.

Braki kadrowe wpływają na wszystko: czas oczekiwania na poradę, tempo diagnostyki, możliwość monitorowania działań niepożądanych, bezpieczeństwo podawania terapii immunologicznych, a także komfort pracy zespołu. Jeśli lekarz i pielęgniarka są przeciążeni, system traci odporność. Łatwiej wtedy o opóźnienia, trudniej o edukację pacjenta oraz o dokładne omówienie działań niepożądanych i planu leczenia.

Dlatego odpowiedzią nie może być wyłącznie hasło: kształćmy więcej hematologów. Oczywiście musimy to robić, ale efekty będą widoczne dopiero po latach. Już teraz musimy lepiej wykorzystywać istniejące zasoby. Oznacza to rozwój opieki koordynowanej i e-konsyliów, wzmocnienie roli AOS, przesunięcie części stabilnych pacjentów z poziomu szpitalnego do poradni, rozwój funkcji koordynatorów i standaryzację ścieżek. W praktyce chodzi o to, aby specjalista hematolog zajmował się tym, do czego jest najbardziej potrzebny: decyzją diagnostyczno-terapeutyczną, kwalifikacją i prowadzeniem chorych wymagających specjalistycznego nadzoru, a nie walką z systemem i administracją.

Jaka jest „mapa drogowa” Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego na najbliższe lata? Na jakim etapie jesteśmy, jeśli chodzi o budowę kompleksowej Krajowej Sieci Hematologicznej?

Mapa drogowa PTHiT musi łączyć trzy perspektywy: pacjenta, lekarza i systemu. Z perspektywy pacjenta najważniejsze są szybka diagnostyka, dostęp do nowoczesnego leczenia, bezpieczeństwo i możliwość leczenia jak najbliżej domu. Z perspektywy lekarza kluczowe są standardy, wytyczne, dostęp do diagnostyki oraz sprawne narzędzia organizacyjne. Z perspektywy systemu potrzebujemy racjonalnego wykorzystania zasobów: łóżek, personelu, laboratoriów, programów lekowych i danych.

Krajowa Sieć Hematologiczna, a właściwie jej pilotaż, powinna być narzędziem analitycznym służącym uporządkowaniu tej ścieżki, a nie tylko kolejną strukturą administracyjną. Jej sens widzę w jasnym podziale kompetencji. POZ powinien szybciej identyfikować pacjentów, a AOS być podstawowym poziomem specjalistycznej diagnostyki, kwalifikacji, leczenia ambulatoryjnego i monitorowania stabilnych pacjentów. Ośrodki szpitalne powinny prowadzić leczenie wymagające hospitalizacji, a ośrodki referencyjne – terapie wysokospecjalistyczne, transplantacje, CAR-T, leczenie ciężkich powikłań, konsultacje eksperckie, szkolenia i koordynację.

Ważnym elementem tej mapy są wytyczne i standardy. PTHiT aktywnie współtworzy polskie standardy, jesteśmy również zaangażowani w adaptację wytycznych NCCN. Ważne są także dane rejestrowe, współpraca z NFZ, analizy rzeczywistej praktyki klinicznej oraz rozwój badań klinicznych i projektów prospektywnych. Jesteśmy na etapie, w którym środowisko hematologiczne bardzo dobrze wie, czego potrzebuje. Potrzebujemy teraz decyzji organizacyjnych i finansowych, które pozwolą tę wiedzę przełożyć na system. PTHiT powinno być partnerem Ministerstwa Zdrowia, NFZ, konsultantów krajowych i wojewódzkich oraz organizacji pacjenckich w tworzeniu takiego modelu.

Coraz głośniej mówi się o konieczności odchodzenia od długotrwałych hospitalizacji. Dlaczego ambulatoryzacja i leczenie w trybie jednodniowym są tak kluczowe dla przyszłości polskiej hematologii?

Ambulatoryzacja nie jest modnym hasłem, tylko konsekwencją postępu medycyny. Skoro mamy leki doustne, leki podskórne, przeciwciała podawane w trybie dziennym i diagnostykę możliwą do wykonania z krwi obwodowej, to hospitalizacja nie może być domyślnym modelem opieki. Szpital powinien być miejscem dla pacjentów, którzy rzeczywiście go potrzebują: z ostrą białaczką, powikłaniami, ciężką infekcją, koniecznością przetoczeń, transplantacją, terapią komórkową czy intensywnym leczeniem.

Dla pacjenta leczenie ambulatoryjne oznacza mniej czasu spędzonego w szpitalu, mniejsze ryzyko zakażeń, większe poczucie normalności i większą szansę zachowania aktywności rodzinnej, społecznej i zawodowej. Jest to bardzo ważne, bo nowoczesna hematologia coraz częściej dotyczy chorób przewlekłych, a pacjent nie może przez lata żyć wyłącznie rytmem oddziału szpitalnego.

Dla systemu ambulatoryzacja oznacza lepsze wykorzystanie łóżek, mniejsze koszty niepotrzebnych hospitalizacji i możliwość skoncentrowania zasobów tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Aby to jednak działało, AOS musi dostać narzędzia: możliwość rozliczania diagnostyki molekularnej i immunofenotypowej, dostęp do programów lekowych oraz odpowiednie finansowanie wizyt, pielęgniarstwa, koordynacji i monitorowania bezpieczeństwa. Bez tego będziemy mówić o odwróceniu piramidy świadczeń, a w praktyce nadal utrzymywać stary model.

Czego życzyłby Pan polskim pacjentom hematologicznym oraz środowisku lekarskiemu na najbliższą dekadę?

Pacjentom życzyłbym przede wszystkim, aby miejsce zamieszkania nie decydowało o jakości diagnostyki i leczenia. Chciałbym, żeby pacjent z podejrzeniem choroby hematologicznej szybko trafiał na właściwą ścieżkę, miał wykonane potrzebne badania, otrzymywał leczenie zgodne z aktualną wiedzą i był prowadzony w sposób bezpieczny, ale możliwie najmniej obciążający jego codzienne życie.

Środowisku lekarskiemu życzyłbym systemu, który pozwala leczyć, a nie zmusza do ciągłego obchodzenia barier organizacyjnych. Hematolodzy w Polsce mają wiedzę, doświadczenie i ambicję, żeby współtworzyć europejskie standardy. Potrzebują jednak czasu dla pacjenta, dostępu do diagnostyki, zespołów wielodyscyplinarnych i stabilnego finansowania. Życzyłbym też większej obecności polskiej hematologii w Europie: w EHA, w międzynarodowych badaniach klinicznych, w grupach roboczych i w tworzeniu zaleceń. Jesteśmy dużym krajem europejskim i powinniśmy być widoczni proporcjonalnie do potencjału naszego środowiska.

Całemu systemowi życzyłbym natomiast odwagi w podejmowaniu decyzji. Hematologia pokazuje, że postęp medycyny jest możliwy, ale wymaga reorganizacji. Nie wystarczy dopisać kolejny lek do refundacji – trzeba zbudować ścieżkę, w której diagnostyka, leczenie, monitorowanie i opieka przewlekła tworzą spójny model. To zadanie na najbliższą dekadę.

Wywiad przeprowadził: Bartosz Danel

Autor tekstu:

Prof. Krzysztof Giannopoulos

Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos

Prezes Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów
Total
0
Shares
Share 0
Tweet 0
Share 0
Share 0
Share 0
Powiązane tematy
  • białaczki
  • Chłoniaki
  • Diagnostyka
  • innowacyjne terapie
  • profilaktyka
  • System Ochrony Zdrowia
Polecamy również
omega 3
Czytaj

Omega-3 a choroba Alzheimera: olej rybny dotarł do mózgu, ale go nie ochronił [nowe badanie]

  • Bartosz Danel
  • 14 lipca, 2026
EMA, siedziba EMA, Europejska Agencja Leków
Czytaj

Daraxonrasib – Nowy lek na raka trzustki: EMA przyspiesza ocenę

  • Bartosz Danel
  • 10 lipca, 2026
FDA,
Czytaj

Nowa terapia na GvHD: FDA zatwierdziła Tregzi – komórki dawcy chronią chorych na nowotwory krwi

  • Bartosz Danel
  • 1 lipca, 2026
Czerwiec miesiącem świadomości miastenii
Czytaj

Czerwiec miesiącem świadomości miastenii

  • Bartosz Danel
  • 26 czerwca, 2026
Hemofilia w Polsce: rok przełomu w leczeniu najmłodszych pacjentów
Czytaj

Hemofilia w Polsce: rok przełomu w leczeniu najmłodszych pacjentów

  • Paulina Szykuła-Woźniak
  • 22 czerwca, 2026
Nowotwór a ciąża – leczenie, płodność i nadzieja
Czytaj

Nowotwór a ciąża – leczenie, płodność i nadzieja

  • dr n. med. Elżbieta Wojciechowska-Lampka
  • 19 czerwca, 2026
Potrzeby polskich pacjentów hematoonkologicznych
Czytaj

Potrzeby polskich pacjentów hematoonkologicznych

  • Elżbieta Markowska
  • 19 czerwca, 2026
Skazy krwotoczne u kobiet
Czytaj

Skazy krwotoczne u kobiet

  • Dr n. med. Joanna Zdziarska
  • 19 czerwca, 2026


Newsletter

eksperciozdrowiu

Twoje źródło informacji o zdrowiu.

W przewlekłej białaczce limfocytowej niemal nie wy W przewlekłej białaczce limfocytowej niemal nie wykorzystujemy chemioterapii w klasycznym wydaniu 💊. Stosowane są najnowszej generacji terapie celowane 🎯, których wybór mamy w Polsce bardzo dobry, nawet lepszy niż w większości krajów europejskich.Leczenie realizowane może być w dwóch strategiach – terapii ciągłej bądź ograniczonej w czasie – o czym chorzy są informowani przy planowaniu leczenia 📋. Terapia ciągła ma formę tabletek 💊 – pacjent zażywa je przewlekle aż do momentu wystąpienia progresji choroby bądź toksyczności; nie musi leżeć w szpitalu 🏥, a jedynie okresowo, ambulatoryjnie odbiera leki w celu kontynuacji terapii.Terapia ograniczona w czasie trwa 12-15 miesięcy 📆, a po jej zakończeniu, jeśli uda się uzyskać remisję choroby (co dzieje się w większości przypadków) ✅, pacjent zostaje „uwolniony” od konieczności dalszego leczenia, ale wymaga kontroli hematologicznej 🩺.Część osób z PBL jest przyzwyczajona do terapii ciągłej, gdyż z racji wieku bierze już leki na inną chorobę przewlekłą. Jednak z medycznego punktu widzenia lepiej unikać polipragmazji (wielolekowości) i interakcji lekowych; więc gdy jest to możliwe, lepiej zastosować terapię ograniczoną w czasie. Taka strategia zmniejsza też ryzyko powstania mutacji skutkujących opornością na leczenie, która może wystąpić u niektórych pacjentów w terapii ciągłej.Niedawne duże badanie grupy niemieckiej wykazało, że terapie ograniczone w czasie mają taką samą efektywność pod względem czasu do progresji choroby, jak terapie ciągłe. Zatem dzięki terapii ograniczonej w czasie pacjent nie tylko niczego nie traci, ale na dodatek zyskuje okresy wolności od leczenia i częstych wizyt u lekarzy. W remisji wizyty mniej też obciążają chorego i lekarza, bo skupione są jedynie na ocenie, czy remisja występuje, a nie na szacowaniu skuteczności i toksyczności ciągłego leczenia. Ułatwia to pracę lekarzom, usprawnia współpracę z chorymi i odciąża system opieki zdrowotnej🏥.👨‍⚕️Prof. dr hab. n. med. Tomasz Wróbel, Klinika Hematologii, Terapii Komórkowych i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we WrocławiuCały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl
Niezależnie od pochodzenia ostrych białaczek ich o Niezależnie od pochodzenia ostrych białaczek ich obraz kliniczny jest podobny – rozwijają się szybko ⚡, a kluczowe objawy wynikają z wyparcia prawidłowych komórek krwiotwórczych w szpiku kostnym przez bardzo dynamicznie namnażający się klon komórek białaczkowych. Główne symptomy ostrych białaczek dotyczą niedokrwistości – pacjenci skarżą się na postępujące zmęczenie 🥱, obniżenie tolerancji wysiłku, osłabienie; czasem u osób starszych 👴👵 może dojść do zwiększonego nasilenia objawów choroby niedokrwiennej bądź niewydolności serca 🫀 bez uchwytnej przyczyny. Bardzo często chorzy mogą mieć też objawy infekcji 🤒, co jest odpowiedzią na zmniejszoną liczbę granulocytów – komórek odpornościowych 🛡️.Infekcje mogą przebiegać agresywnie albo nie poddawać się leczeniu pierwszego rzutu wdrożonemu przez lekarza POZ 👨‍⚕️ – pacjent często wraca do niego z powodu braku poprawy. Trzecia grupa objawów może wynikać ze zmniejszenia liczby płytek krwi 🩸 – są to początkowo krwawienia z nosa czy dziąseł, zwiększona skłonność do siniaczenia, ale z czasem mogą wystąpić zagrażające życiu krwotoki, np. z dróg rodnych czy przewodu pokarmowego. U chorych mogą pojawić się także symptomy przypominające wysypkę – punktowe, czerwone, drobne zmiany na skórze, które są typowymi objawami małopłytkowej skazy krwotocznej.Niestety, często oznaki ostrych białaczek nie są charakterystyczne i szczególnie w okresach infekcji jesienno-zimowych czy wiosennych bywają przeoczone lub bagatelizowane. Jeśli jednak w wywiadzie 📝 lekarz widzi cechy niedokrwistości: bladość pacjenta, brak tętna włośniczkowego, na paznokciach pojawiają się objawy skazy, już wówczas należy reagować i wykonać morfologię krwi obwodowej 🔬🩸, aby ocenić jej parametry.👩‍⚕️Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Wierzbowska, Kierownik Pionu Hematologii i Oddziału Hematologii i Transplantologii i Chorób Wewnętrznych, Wojewódzkie Wielospecjalistyczne Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w ŁodziCały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl
Nowoczesne terapie są drogie. Ale ile kosztuje ich Nowoczesne terapie są drogie. Ale ile kosztuje ich brak? 💊Od 2017 roku w leczeniu miastenii trwa cicha rewolucja - pojawiły się leki celowane, które działają w ciągu tygodni, a nie miesięcy, i mają znacznie mniej skutków ubocznych. Problem? Dostęp. W wielu krajach pacjenci dostają je często dopiero, gdy choroba mocno się zaostrzy.Prof. James F. Howard Jr., jeden z najwybitniejszych na świecie znawców miastenii, zwraca uwagę na coś, o czym łatwo zapomnieć: prawdziwy koszt choroby to nie tylko cena leku. To utracona praca i samodzielność - w niektórych krajach nawet ponad połowa chorych nie pracuje - to bliscy rezygnujący z pracy, to też lata leczenia powikłań po standardowych terapiach.Pytanie nie brzmi więc tylko „czy stać nas na te leki", ale „ile kosztuje ich brak".Kolejny odcinek naszej serii o miastenii. Jeśli temat jest Ci bliski - udostępnij dalej. 💛#miastenia #MyastheniaGravis #MGAwarenessMonth #JamesHoward #dostępdoleczenia #chorobyrzadkie #neurologia #świadomość #pacjent
🩸 W hematologii dokonuje się bezprecedensowy przeł 🩸 W hematologii dokonuje się bezprecedensowy przełom – diagnozy, które jeszcze niedawno brzmiały jak wyrok, coraz częściej stają się chorobami przewlekłymi, możliwymi do kontrolowania przez lata 🔄Właśnie o tej zmianie opowiada nasza kampania „Hematologia – poznaj choroby krwi" 📚 Jej celem jest szeroka edukacja o nowotworach krwi i skazach krwotocznych.Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos👨‍⚕️, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego, największym przełomem nie jest jedna technologia, ale zmiana całej filozofii leczenia 💡„Rozpoznanie choroby hematologicznej coraz rzadziej jest jednoznacznym wyrokiem, a coraz częściej początkiem dobrze zaplanowanej sekwencji leczenia."W kampanii eksperci dzielą się wiedzą w kluczowych obszarach
⏱️ Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Wierzbowska👩‍⚕️ ostrzega, że ostrych białaczek nie wolno bagatelizować:
„Ostra białaczka postępuje bardzo szybko – objawy mogą nasilać się w ciągu 1–2 tygodni (…) trzeba reagować natychmiast."💙 Prof. dr hab. n. med. Tomasz Wróbel👨‍⚕️ o przewlekłej białaczce limfocytowej:
„Nie mamy obecnie leków, którymi możemy chorych wyleczyć, ale (…) dysponujemy terapiami, które umożliwiają bardzo skuteczną kontrolę choroby."To jednak nie wszystko ✨ W kampanii pochylamy się nad pacjentem znacznie szerzej, poruszając tematy takie jak:🧬 Terapie komórkowe i CAR-T – „żywy lek"
🩹 Skazy krwotoczne u kobiet
👶 Krew pępowinowa i jej potencjał
🤰 Nowotwór a ciąża
🤝 Potrzeby polskich pacjentów📖 Zachęcamy do zapoznania się ze wszystkimi materiałami na stronie eksperciozdrowiu.pl
Dziękujemy wszystkim Ekspertom oraz Partnerom, którzy wspierają kampanię 🙏💙
Ukryta cena leczenia miastenii 💊 Wyjaśnia ją prof Ukryta cena leczenia miastenii 💊Wyjaśnia ją prof. James F. Howard Jr. — jeden z najwybitniejszych na świecie znawców miastenii, neurolog z Uniwersytetu Karoliny Północnej.Sterydy potrafią szybko postawić pacjenta na nogi — działają w ciągu tygodni, podczas gdy klasyczne leki immunosupresyjne potrzebują miesięcy. Ale mają swoją cenę: przyrost masy ciała, nadciśnienie, cukrzyca, zmiany nastroju. I właśnie ta cena bywa niewidoczna na pierwszy rzut oka. W jednym z badań ponad 85% pacjentów przyjmujących sterydy bardzo źle oceniało ich skutki uboczne — a zmianę pierwsi zauważają zwykle bliscy.#miastenia #miasteniagravis #MyastheniaGravis #MGAwarenessMonth #JamesHoward #sterydy #skutkiuboczne #jakośćżycia #chorobyrzadkie #chorobaautoimmunologiczna #neurologia #świadomość
Nerw jest zdrowy. Mięsień jest zdrowy. To dlaczego Nerw jest zdrowy. Mięsień jest zdrowy. To dlaczego ciało odmawia posłuszeństwa? 🧠⚡Wyjaśnia to prof. James F. Howard Jr. — jeden z najwybitniejszych na świecie znawców miastenii, neurolog z Uniwersytetu Karoliny Północnej.W miastenii zaburzona zostaje „komunikacja" między nerwem a mięśniem — układ odpornościowy atakuje własne połączenie nerwowo-mięśniowe. Często zaczyna się od opadającej powieki czy podwójnego widzenia i bywa mylone ze zwykłym zmęczeniem. Jeśli rozpoznajesz u siebie te objawy, skonsultuj się z lekarzem. A jeśli znasz kogoś, kogo to dotyczy — udostępnij dalej. 💛#miastenia #miasteniagravis #MyastheniaGravis #MGAwarenessMonth #chorobyrzadkie #neurologia #świadomość #zdrowie

Eksperci o zdrowiu
  • Polityka prywatności
  • Kontakt
  • Polityka plików cookies (EU)
©Warsaw Press 2025

Wprowadź wyszukiwane słowa kluczowe i naciśnij Enter.

Zarządzaj zgodami plików cookie
Używamy technologii takich jak pliki cookie do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Robimy to, aby poprawić jakość przeglądania i wyświetlać (nie)spersonalizowane reklamy. Wyrażenie zgody na te technologie umożliwi nam przetwarzanie danych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}