Samotnych seniorów w Polsce jest coraz więcej. Mają wiele problemów, bywają więźniami własnych domów/mieszkań i czują się głęboko osamotnieni. Krótka i – co ważne – regularna rozmowa przy okazji podania obiadu do rąk własnych osoby starszej potrafi odmienić jej życie.
„Poczta Obiadowa” to program Fundacji Biedronki, realizowany we współpracy z organizacjami partnerskimi. Fundacja finansuje program oraz zapewnia wsparcie merytoryczne i technologiczne, m.in. udostępniając dedykowaną aplikację. Organizacje partnerskie odpowiadają za jego realizację na poziomie lokalnym, w tym kwalifikację uczestników, bieżący kontakt z seniorami oraz koordynację dostaw bezpłatnych posiłków do ich domów. Obecnie realizowana jest kolejna jego edycja – uczestniczące w nim osoby starsze w wieku 70+ otrzymują obiady średnio trzy dni w tygodniu. Każdy posiłek składa się z zupy i drugiego dania, a senior może wybrać menu w wersji standardowej bądź lekkostrawnej. Obiady dostarczane są przez kurierów o stałej porze do rąk własnych seniora.
„Bezszelestna” samotność uderza w seniorów
Program Fundacji Biedronki to realne wsparcie dla samotnych osób starszych, gdyż większość z nich boryka się z wieloma trudnościami natury fizycznej i psychicznej, co ogranicza możliwość samodzielnego przygotowywania posiłków. Jak wynika z badania „Poczta Obiadowa w oczach uczestników”, najczęściej seniorzy mają problem ze staniem i chodzeniem oraz ze sprawnością i siłą rąk. Wielu od miesięcy nie wychodzi na podwórko z powodu ograniczeń w mobilności i nie ma też dostatecznego wsparcia ze strony rodziny.
– Izolacja zwiększa ryzyko niedożywienia, depresji, a nawet zgonu – mówi Milena Dzienisiewicz, psycholog, psychoterapeutka. Wskazuje, że „bezszelestna” samotność osób starszych nie pojawia się nagle. To proces – senior stopniowo wycofuje się z kontaktów, relacji i przestaje się o siebie troszczyć.
– Jako sąsiedzi osoby starszej widzimy ją coraz rzadziej. Choć nie wygląda to niepokojąco, w rzeczywistości senior coraz bardziej odcina się od świata zewnętrznego i zamyka w czterech ścianach własnego mieszkania czy domu. Dla psychiki osoby starszej to bardzo trudne; i doprowadza do zachwiania fundamentu, na którym opiera się zdrowie.
Gotować tylko dla siebie? Po co?…
Jednym z filarów dobrego zdrowia, poza odpowiednią jakością snu, podejmowaniem aktywności fizycznej i utrzymywaniem relacji społecznych, jest zdrowe odżywianie się. Wymaga to zatroszczenia się o odpowiednią jakość i ilość produktów spożywczych potrzebnych do przygotowania pełnowartościowych posiłków, z czym samotny, schorowany senior miewa problemy, szczególnie, jeśli mieszka w małej miejscowości. Ze wspomnianego wyżej badania Fundacji Biedronki wynika, że aż ponad 70% seniorów trafia do programu „Poczta Obiadowa” z powodu trudności z robieniem zakupów i gotowaniem, wymuszonych problemami z poruszaniem się, bólem. W przeważającej większości odwiedzonych przez wolontariuszy miejsc zamieszkania seniorów kuchnie były małe, ciasne, zagracone; brakowało w nich też wolnego blatu, na którym można byłoby przygotować posiłek. Do powyższych problemów dochodzi utrata motywacji do gotowania dla samego siebie. W rezultacie prawie połowa osób starszych bez pomocy zewnętrznej nie przygotowuje ciepłych posiłków, tylko zastępuje je zupami instant czy parówkami z wody zjadanymi z chlebem czy ziemniakami.
– Kiedy senior rezygnuje po kolei z drobnych, zwykłych codziennych rzeczy, w ślad za tym stopniowo pogarsza się jego nastrój. W pewnym momencie osoba starsza zostaje sama w czterech ścianach, w piżamie, z pustą lodówką, nieumyta od wielu dni i z przekonaniem, że dla siebie samego nie opłaca się gotować – M. Dzienisiewicz wyjaśnia powszechny wśród seniorów mechanizm i zwraca uwagę na konsekwencje:
– Ciało i mózg do prawidłowego funkcjonowania potrzebują energii i odpowiedniej ilości składników odżywczych, więc niedojadający senior będzie gorzej się czuł fizycznie i psychicznie. To samonakręcająca się spirala. Dodatkowo, jeśli osoba starsza przyjmuje leki, a zastosuje je na pusty żołądek, będzie sobie szkodzić.
Ciepły obiad czyni cuda
Wpływu pełnowartościowego posiłku na poprawę stanu psychicznego i fizycznego seniora nie da się przecenić. Jeśli taki posiłek jest na dodatek darmowy, stanowi to kolejny duży plus, gdyż odciąża skromny budżet, jakim dysponuje osoba starsza. Trudno zatem dziwić się temu, że niemal 100% beneficjentów „Poczty Obiadowej” wyraża zadowolenie z udziału w tym programie. Tym bardziej, że posiłki są smaczne i wysokiej jakości – świeże i apetyczne (docenia to odpowiednio 95% i 99% uczestników programu). Aż 95% beneficjentów docenia też punktualność dostaw – terminowe dostarczanie posiłków wiąże się ze świadomością seniora, że ktoś regularnie go odwiedza. Pomaga to osobie starszej czuć się bezpiecznie – na ten aspekt zwraca uwagę aż ponad 80% uczestników programu „Poczta Obiadowa”. M. Dzienisiewicz wskazuje na korzyści dla psychiki seniora:
– Przygotowywanie i spożywanie posiłków jest jednym z elementów wyznaczających rytm dnia. Tworzy to pewną strukturę dnia, co nasze mózgi bardzo lubią, gdyż daje to poczucie bezpieczeństwa, a w konsekwencji – redukuje lęk.
Cisi, punktualni bohaterowie
Kurierzy, którzy dostarczają o stałych porach darmowe obiady, przez wszystkich beneficjentów programu Fundacji Biedronki cenieni są za wysoką kulturę osobistą. Często są to jedyne osoby, które senior widuje regularnie i z którymi może zamienić choć kilka zdań. Niejednokrotnie więc stają się dla odwiedzanych osób starszych kimś więcej niż tylko dostarczycielami posiłku. Uczynni i życzliwi, zostają swoistymi nieformalnymi wolontariuszami relacyjnymi, a nawet pomagają w razie sytuacji nagłej czy w bieżącej potrzebie seniora. Dla kobiet, które stanowią większość samotnych seniorów, fakt, że kurierzy są mężczyznami, ma duże znaczenie – kontakt z nimi wnosi poczucie świeżości, normalności i urozmaicenia oraz motywuje do dbania o siebie i mobilizuje do aktywności.
– Życzliwa krótka rozmowa potrafi przywrócić osobie starszej poczucie godności i obecności w tym świecie. To bardzo poprawia nastrój – podkreśla M. Dzienisiewicz.
Nie proszą o pomoc, bo…
Seniorzy często są nieufni – boją się otwierać drzwi i potencjalnych oszustów. Do programu „Poczta Obiadowa” większość beneficjentów trafiła więc dzięki informacji od kogoś, komu można zaufać: pracownika fundacji pozarządowej, znajomego czy przez opiekę społeczną. Seniorom niełatwo jest poprosić o pomoc, bo moment, kiedy zyskują świadomość, że przestają sobie samodzielnie radzić, rodzi u nich poczucie wstydu, które silnie blokuje przyznanie się do własnych ograniczeń.
– To niezwykle trudne; tym bardziej, że obecnie osoby starsze należą do pokolenia wychowanego w przekonaniu, że samodzielność jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu – wyjaśnia M. Dzienisiewicz. Psycholożka podkreśla też potrzebę subtelnej pomocy ze strony otoczenia, aby senior mógł przełamać opór przed przyznaniem się do własnej bezradności:
– Wysyłajmy drobne sygnały osobie starszej, że może na nas liczyć, np. w zrobieniu zakupów. I pozwólmy się też jej zrewanżować za okazaną pomoc, np. prosząc o podlanie kwiatów na czas naszej nieobecności. Dzięki temu osoba starsza znów poczuje się przydatna i zachowa godność.
Seniorzy są wśród nas – zauważajmy to
Nieoceniona dla zachowania bezpieczeństwa seniora i jego obecności w społeczeństwie pozostaje rola wolontariuszy z organizacji pozarządowych. Regularne kontakty – osobiste i telefoniczne – są dla osób starszych bardzo ważne. Podobnie jak np. otrzymanie paczki świątecznej czy drobnego upominku w ramach okolicznościowych akcji dodatkowych – dla wielu seniorów są one jedynym sygnałem, że ktoś o nich pamięta.
Jednak wolontariusz jest (tylko) człowiekiem i trzeba umiejętnie postawionych granic w jego angażowaniu się w pomoc, aby nie doświadczył wypalenia emocjonalnego. To duże wyzwanie w systemie pomocy osobom potrzebującym. Senior najczęściej nie potrzebuje heroicznych czynów od społeczeństwa, tylko drobnych gestów pomocy.
– Zacznijmy zauważać seniorów i przestańmy traktować starość jako coś nienaturalnego, co należy ukryć, bo nie pasuje do ładnego instagramowego obrazka – apeluje M. Dzienisiewicz. – Kiedy nie widzimy starszej osoby dłużej, zapukajmy do drzwi jej mieszkania. Czasem wystarczy tylko powiedzieć „Dzień dobry” i porozmawiać o pogodzie. Takie małe gesty mają potężną siłę działania.









