Eksperci o zdrowiu
  • Kampanie
  • Aktualności
  • Onkologia
    • Nowotwory ginekologiczne
    • Rak piersi
    • Nowotwory układu pokarmowego
    • Rak płuc
    • Nowotwory skóry
    • Nowotwory urologiczne
    • Radioterapia onkologiczna
  • Hematologia
    • Białaczka
    • Chłoniak
    • Szpiczak plazmocytowy
    • Skazy krwotoczne
  • Seniorzy
  • Kobiety
  • Eksperci
Obserwuj nas w social mediach!
Facebook
Instagram
Newsletter
Eksperci o zdrowiu
  • Kampanie
  • Aktualności
  • Onkologia
    • Nowotwory ginekologiczne
    • Rak piersi
    • Nowotwory układu pokarmowego
    • Rak płuc
    • Nowotwory skóry
    • Nowotwory urologiczne
    • Radioterapia onkologiczna
  • Hematologia
    • Białaczka
    • Chłoniak
    • Szpiczak plazmocytowy
    • Skazy krwotoczne
  • Seniorzy
  • Kobiety
  • Eksperci
0
0

Diagnostyka w raku płuca

  • Bartosz Danel
  • 6 kwietnia, 2020
Total
0
Shares
0
0
0
0
0
0

Patomorfologia przez lata była dziedziną niewidoczną a przez to mało atrakcyjną. Rozwój onkologii zmienił podejście do patomorfologii, która jest nieodzowna zarówno w ustaleniu rozpoznania jak i wyborze właściwego leczenia.

Diagnostyka w raku płuca
Prof. nadzw. dr hab. med. Renata Langfort, Zakład Patomorfologii Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie

Jakie badania wykonuje się w przypadku diagnostyki raka płuca?

Wykrycie u chorego zmiany w płucu podejrzanej o złośliwy nowotwór zawsze wymaga potwierdzenia badaniem patomorfologicznym. Tym bardziej, że płuca są miejscem pojawiania się również innych patologii, które mogą imitować raka płuca, takich jak zakażenia, zapalenia i nowotwory łagodne. W płucach mogą także pojawiać się przerzuty nowotworów, które pierwotnie rozwinęły się w innym narządzie. Stwierdzenie czy zmiana jest przerzutem, czy pierwotnym rakiem płuca ma kluczowe znaczenie dla dalszego sposobu leczenia chorego.

Ale rozpoznanie pierwotnego raka płuca nie kończy diagnostyki patomorfologicznej, trzeba jeszcze określić typ raka, czy rak jest drobno- czy niedrobnokomórkowy, gdyż decyduje to o wyborze terapii. Raki drobnokomórkowe należą do nowotworów o bardzo agresywnym przebiegu i zwykle już w momencie rozpoznania są chorobą uogólnioną. Raki niedrobnokomórkowe stanowią bardziej zróżnicowaną grupę. Ok. 20% chorych ma szanse na leczenie operacyjne, natomiast pozostałe 80% pacjentów wymaga bardziej pogłębionej diagnostyki patomorfologicznej, której celem jest dobór właściwego leczenia. Wprowadzone w ostatnich latach nowe terapie celowane, czy z wykorzystaniem leków immunokompetentnych wymagają sprecyzowania podtypu raka niedrobnokomórkowego, przede wszystkim określenia czy rak jest gruczołowy czy płaskonabłonkowy. Ustalenie rozpoznania często wymaga wykonania specjalnych badań dodatkowych. W następnym etapie, w zależności od wyniku należy przeprowadzić badania molekularne w kierunku mutacji w genie EGFR, ekspresji białka ALK, ROS1 i PD-L1, które są niezbędne, aby chory mógł otrzymać najbardziej skuteczne dla niego leczenie.

Czy wraz z pojawieniem się nowych metod leczenia rozwija się również patomorfologia?

Przedstawiony algorytm diagnostyczny jest dowodem na to, jak bardzo zmieniła się patomorfologia. W tej chwili istotne jest nie tylko ustalenie rozpoznania nowotworu, ale określenie czynników prognostycznych, czyli takich które pozwalają przewidywać jaki będzie przebieg choroby oraz czynników predykcyjnych, których wykrycie umożliwia zastosowanie najwłaściwszej terapii dla danego pacjenta.
Rak płuca nie jest jednorodną chorobą. To co my widzimy w preparacie mikroskopowym jest wierzchołkiem góry lodowej. Cały skomplikowany, zróżnicowany mechanizm złożony z ogromnej liczby nieprawidłowości molekularnych jest wewnątrz każdej komórki nowotworowej. Stopniowo nasza wiedza, nowe techniki diagnostyczne pozwalają na wykrycie coraz większej liczby zaburzeń i wprowadzenie kolejnych leków ukierunkowanych na ich leczenie. Zadaniem patomorfologii, która obecnie jest bardzo ściśle powiązana z biologią molekularną jest nie tylko ustalenie rozpoznania nowotworu, ale także wyodrębnienie grupy chorych, u których występują konkretne aberracje molekularne umożliwiające zastosowanie określonej terapii.

W ostatnich latach, za sprawą leków immunokompetentnych obserwujemy przełom w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca. Jaką rolę w nowym procesie leczenia odgrywają badania patomorfologiczne? Czy da się skutecznie leczyć pacjentów z NDRP bez wykonania np. diagnostyki molekularnej?

Wprowadzenie leków immunokompetentnych stało się ważnym krokiem w leczeniu raka płuca. Badanie patomorfologiczne, a przede wszystkim test immunohistochemiczny, który pozwala wykryć ekspresję białka PD-L1 w ≥50% komórek raka wskazuje na możliwość zastosowania terapii inhibitorami punktów kontroli immunologicznej. Ale należy zauważyć, że nie u wszystkich chorych wykonuje się to badanie. Wszystko zależy od rozpoznania mikroskopowego postaci raka, od stopnia zaawansowania choroby, od staniu klinicznego pacjenta.
Aktualnie obowiązujący algorytm diagnostyczny u chorych z zaawansowanym NDRP ściśle określa kolejne etapy postępowania. Zgodnie z nim u każdego chorego należy oznaczyć mutację w genie EGFR, ocenić występowania ekspresji białka ALK, ROS1 i PD-L1. Ale wykonanie tych badań zależy od postaci morfologicznej raka, przede wszystkim, czy rak wykazuje różnicowanie gruczołowe, czy płaskonabłonkowe. Konieczność oznaczenia ekspresji białka PD-L1 zależy również od stadium choroby.

Z pewnością, nie można mówić o leczeniu NDRP bez nowoczesnej diagnostyki, ale trzeba pamiętać, że niestety nie jest to leczenie dla każdego chorego z rozpoznanym rakiem płuca, a tylko dla ok. 50% chorych. Oczywiście zbadać należy wszystkich, którzy mają wskazania, a
dobrze przeprowadzona diagnostyka umożliwia wyłonienie populacji pacjentów, u których zastosowane leczenie przyniesie najlepsze efekty.

Czy wszyscy polscy pacjenci mają dostęp do tej diagnostyki? Czy każdy pacjent z rakiem płuca ma wykonywany pełen zestaw badań, tak aby jego leczenie było optymalne?

Wszyscy chorzy mają taką możliwość, ale nie zawsze z niej korzystają, i to nie dlatego, że nie chcą, ale zwykle przyczyną jest niewłaściwa organizacja diagnostyki i leczenia, duże rozproszenie ośrodków. W rezultacie w jednym miejscu chory ma pobierany materiał do badania i ustalane rozpoznanie mikroskopowe, w innym wykonywane jest badanie mutacji w genie EGFR, jeszcze w innym ocena ekspresji białka ALK, w kolejnym białka PD-L1. Zdarza się, że diagnostyka odbywa się w ośrodkach znacznie od siebie oddalonych, pobrany materiał „wędruje” z jednego końca Polski do drugiego. W efekcie ostateczny wynik z uwzględnieniem wszystkich czynników predykcyjnych warunkujących możliwość podjęcia leczenia, chory otrzymuje po 6-8 tygodniach. W zaawansowanym raku płuca jest to zdecydowanie za długo.

Wykonanie badań w jednym ośrodku pozwala na racjonalne wykorzystanie unikatowego materiału tkankowego czy cytologicznego pobranego od chorego. Pamiętajmy, że jest to bardzo drobny materiał, kilkumilimetrowy, który musi wystarczyć do ustalenia rozpoznania, określenia czynników predykcyjnych, których z każdym rokiem jest coraz więcej. Dlatego niezbędne jest bardzo rozważne jego wykorzystanie, aby nie
narażać chorego na kolejne inwazyjne badanie w celu ponownego pobrania materiału.

Jak długo trwa pogłębiona diagnostyka raka płuca? W jakich laboratoriach ośrodkach wykonuje się te badania? Co zdaniem Pani Profesor należy zrobić, aby usprawnić proces diagnostyki? Jakie nadzieje wiąże Pani Profesor z wprowadzeniem Lung Unit Cancer?

Jeżeli istnieje możliwość wykonania pełnej diagnostyki mikroskopowej, ustalenia czynników predykcyjnych w jednym ośrodku to taka diagnostyka powinna się zmieścić maksymalnie w ok. 14 dniach. W wyjątkowych sytuacjach może trwać nieco dłużej, ale nie powinna przekraczać 3 tygodni. I tak mniej więcej wygląda to na całym świecie. Nawet przy zastosowaniu bardzo nowoczesnych metod, jaką jest technika sekwencjonowania nowej generacji, czas oczekiwania jest podobny. Myślę, że gwarancją szybkości i jakości badań jest ich odpowiednia koordynacja, wykonywanie w ośrodkach, które mają na miejscu zakład/pracownię patomorfologii połączone z zakładami genetyki lub mające dostęp do badań genetycznych. Dlatego wprowadzenie Lung Unit Cancer byłoby świetnym rozwiązaniem. Dawałoby szanse na skoncentrowanie diagnostyki i leczenia. Wcale nie musiałyby to być jednostki ograniczone do jednego ośrodka, ale współpracujące ze sobą oddziały pulmonologiczne, torakochirurgiczne i onkologiczne. W jednym odbywałaby się pełna diagnostyka z ustaleniem rozpoznania, określeniem czynników predykcyjnych, w drugim leczenie.

Pamiętajmy, że chorych z rozpoznanym rakiem płuca mamy rocznie ok. 22 tysiące, ale osób, które należy przebadać jest ok. 3-4 razy więcej. Wyłonienie grupy chorych z rakiem płuca jest zadaniem przede wszystkim oddziałów pulmonologicznych, które powinny mieć dobre zaplecze diagnostyczne. Stąd chory mógłby być kierowany na torakochirurgię lub na oddział onkologiczny, w zależności od zaawansowania choroby i rozpoznania patomorfologicznego.

Jakie wyzwania czekają na patomorfologów w najbliższych latach?

Niestety dramatycznie brakuje patomorfologów, co również przekłada się na długi czas oczekiwania na wynik badania. Mamy w Polsce najniższy w Europie wskaźnik lekarzy patomorfologów na liczbę mieszkańców. Problemem jest brak odrębnej wyceny procedur patomorfologicznych, przez co badania patomorfologiczne są kosztem dla placówek leczniczych. Brak wyceny procedur przekłada się często na jakość badań, rezygnację z dodatkowych, nowoczesnych technik. Spowodował to, że np. w raku płuca wykonuje się droższe badania genetyczne a nie dostępniejsze, mniej kosztowne i szybsze testy immunohistochemiczne. Niektóre z testów, jak np. predykcyjny test immunohistochemiczny oceniający ekspresję PD-L1 w celu kwalifikacji do leczenia lekami immunokompetentnymi nie jest refundowany. Koszt badania w dużej części pokrywa firma farmaceutyczna, co może budzić duże zastrzeżenia.

Na szczęście ostatnie miesiące przynoszą nadzieje na zmiany. Obecnie rozpoczyna się realizacja projektu poprawy sytuacji w patomorfologii, której celem jest wprowadzenie jednakowych standardów jakości w dziedzinie patomorfologii. W projekt, który jest finansowany z funduszy europejskich jest obecnie zaangażowane całe środowisko patomorfologów, którzy widzą w tym ogromną szansę na poprawę dotychczasowej sytuacji, co mam nadzieję przełoży się nie tylko na jakość badań, ale skróci czas oczekiwania na wynik.

Total
0
Shares
Share 0
Tweet 0
Share 0
Share 0
Share 0
Powiązane tematy
  • Diagnostyka
  • onkologia
  • patomorfologia
  • rak płuca
Polecamy również
epilepsja
Czytaj

Nowe leki na rzadkie zespoły padaczkowe

  • Prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak
  • 15 maja, 2026
Jak mądrze ubezpieczyć swoje serce
Czytaj

Jak mądrze ubezpieczyć swoje serce

  • Karolina Kołaszewska
  • 15 maja, 2026
Kliniczne i społeczne konsekwencje chorób układu krążenia
Czytaj

Kliniczne i społeczne konsekwencje chorób układu krążenia

  • Prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski
  • 15 maja, 2026
Miastenia – test na wytrzymałość
Czytaj

Miastenia – test na wytrzymałość

  • Anna Kośmider
  • 14 maja, 2026
FDA,
Czytaj

Innowacyjny lek Bizengri zatwierdzony w ramach programu priorytetowego. Co to oznacza dla pacjentów?

  • Bartosz Danel
  • 13 maja, 2026
poparzenie skóry
Czytaj

Groźne trendy z TikToka i Instagrama. Dezinformacja w sieci drastycznie zwiększa ryzyko raka skóry u młodych

  • Bartosz Danel
  • 6 maja, 2026
FDA,
Czytaj

FDA zatwierdza lek Auvelity – pierwszą nieprzeciwpsychotyczną terapię na pobudzenie w demencji

  • Bartosz Danel
  • 4 maja, 2026
FDA,
Czytaj

Innowacyjna płynna biopsja (MRD) zmienia zasady monitorowania raka wątrobowokomórkowego

  • Bartosz Danel
  • 22 kwietnia, 2026

Newsletter

eksperciozdrowiu

Twoje źródło informacji o zdrowiu.

Limfocyty T to „żołnierze” układu odpornościowego Limfocyty T to „żołnierze” układu odpornościowego 🛡️. Istnieje co najmniej 10 miliardów, a prawdopodobnie nawet 10 bilionów różnych rodzajów tych komórek. Krążą po całym organizmie 🩸 z losowo generowanymi receptorami. Ich zadaniem jest poszukiwanie komórek zawierających wirusowe DNA 🧬 lub takich, które produkują białka, jakich nie powinno być. Rozpoznawanie odbywa się za pomocą cząsteczki zwanej receptorem antygenowym limfocytów T (TCR), która działa jak „stacyjka zapłonu” 🔑. Opublikowałem strukturę tego receptora w 1982 roku. Szybko jednak zdaliśmy sobie sprawę, że sam zapłon nie wystarczy. Okazało się, że istnieje jeszcze inna cząsteczka, CD28, o której pod koniec lat 80. wykazaliśmy, że działa jak „pedał gazu” 🚗. Komórki nowotworowe potrafią ukrywać się przed układem odpornościowym 🛡️, ponieważ nie wiedzą, jak nacisnąć na ten pedał.Jednak kiedy układ odpornościowy w końcu się uruchomi, musi zostać zatrzymany, aby komórki nie dzieliły się w nieskończoność ♾️ i nie zaszkodziły organizmowi. Wpadłem więc na pomysł 💡, by wstrzyknąć białko – przeciwciało, które zablokowałoby ten hamulec (cząsteczkę CTLA-4), pozwalając systemowi działać nieco dłużej ⏳, aby pozbyć się guza. Po kilku tygodniach przeciwciało to jest wydalane z moczem, organizm wraca do normy, a my mamy wygenerowane limfocyty T zdolne do trwałej walki z rakiem.Pojawia się tu bowiem fascynująca kwestia pamięci immunologicznej 🧠. Kiedy wygenerujesz odpowiednie komórki-zabójców ⚔️, niektóre z nich przekształcają się w długowieczne komórki, podobne do komórek macierzystych, które potrafią się przebudzić, jeśli rak kiedykolwiek spróbuje wrócić.👨‍⚕️Prof. James Allison, Kierownik Katedry Immunologii, Profesor Uniwersytecki ds. Badań nad Rakiem na wydziale im. Olgi Keith Wiess, Dyrektor Instytutu Badań nad Rakiem Parkera, Dyrektor Wykonawczy Platformy Immunoterapii oraz Dyrektor Instytutu Jamesa P. Allisona w MD Anderson Cancer Center. W 2018 roku zdobył Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny.Cały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl📷Fot: MD Anderson/ James P. Allison Institute
Potrójnie ujemny rak piersi (TNBC) 🎗️ charakteryzu Potrójnie ujemny rak piersi (TNBC) 🎗️ charakteryzuje się brakiem ekspresji receptorów estrogenowych, progesteronowych i nadmiernej ekspresji receptora HER2. Ponieważ obecność tych receptorów na komórkach nowotworowych ma decydujący wpływ na wybór sposobu leczenia choroby, w TNBC – z powodu ich braku – nie można zastosować hormonoterapii ani terapii celującej w receptor HER2.
Przez długie lata ⏳ w leczeniu chorych z tym nowotworem stosowano samodzielną chemioterapię 💉. Od pewnego czasu do intensywnej chemioterapii, w której wykorzystujemy wiele złożonych schematów leczenia, dołącza się immunoterapię. Jest ona obecnie refundowana w przypadku guzów o wielkości powyżej 2 cm 📏 i/lub przerzutów do węzłów chłonnych.O ile raka piersi HER2-dodatniego i hormonozależnego – nawet w postaci uogólnionej – potrafimy już leczyć jak chorobę przewlekłą 📆, o tyle w przypadku TNBC z przerzutami odległymi nadal pozostaje to wyzwaniem ⚠️. Niemniej, w ostatnich latach zarejestrowano kilka nowych terapii dla zaawansowanej postaci tego nowotworu. Przykładem takiego koniugatu przeciwciało–lek jest preparat ukierunkowany na receptor TROP2 🎯, obecnie dostępny w praktyce klinicznej, który stanowi istotny przełom terapeutyczny 🚀 w leczeniu tego trudnego podtypu raka piersi. Możemy również stosować immunoterapię w pierwszej linii leczenia (podstawą kwalifikacji jest tu obecność białka PD-L1 w komórkach raka). Jeśli zaś chora jest nosicielką mutacji BRCA, w leczeniu wykorzystuje się inhibitory PARP 💊.W potrójnie ujemnym raku piersi 🎗️ mamy więc kilka możliwości postępowania. W związku z tym, że linie leczenia często bywają krótkie ⏱️, to przy każdej progresji choroby staramy się wykorzystywać najbardziej skuteczne opcje terapeutyczne 💪. Warto wspomnieć, że wyodrębniamy też raki HER2-low, czyli z niską ekspresją receptora HER2. W leczeniu tych nowotworów, jak i w raku HER2+, także stosowany jest koniugat.👩‍⚕️Dr n. med. Katarzyna Pogoda, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w WarszawieCały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl
Żywienie 🍽️ pełni bardzo ważną rolę w trakcie tera Żywienie 🍽️ pełni bardzo ważną rolę w trakcie terapii onkologicznej, a składniki odżywcze 🥗 powinno się w maksymalnym stopniu dostarczać wraz z dietą. Jeśli nie jest to możliwe, można sięgnąć po żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, która uzupełni dietę osoby chorej na nowotwór w potrzebne składniki. Czasem trzeba wesprzeć się suplementowaniem 💊 określonych substancji odżywczych – przykładami są witamina D ☀️ i kwasy omega-3 🐟.Witamina D występuje w pożywieniu w niewielkiej ilości; organizm pozyskuje ją głównie dzięki syntezie zachodzącej w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego 🌞. W naszej strefie klimatycznej 🌍 zaspokojenie zapotrzebowania organizmu na tę witaminę drogą naturalnej syntezy jest możliwe głównie od kwietnia do września i to pod warunkiem, że korzysta się z kąpieli słonecznych. Niestety, pacjenci onkologiczni mają najczęściej niskie stężenia witaminy D, a dodatkowo – w czasie leczenia muszą unikać kontaktu z promieniami słonecznymi 🚫.Kwasy omega-3 🐟 są mniej oczywistym składnikiem, którego niedobory w organizmie można podejrzewać. Jednak deficyty tych substancji się pojawiają, a u osób leczonych onkologicznie może to skutkować poważnymi konsekwencjami.Na szczególną uwagę pacjentów onkologicznych zasługują dwa kwasy omega-3: EPA (eikozapentaenowy) i DHA (dokozaheksaenowy). Są one obecne tylko w rybach 🐟 i algach 🌿, natomiast nie ma ich w oleju lnianym. Żeby pacjent onkologiczny mógł zaspokoić duże dzienne zapotrzebowanie organizmu na te substancje, musiałby zjadać każdego dnia pokaźne ilości ryb. To mało wykonalne, dlatego najczęściej zaleca się suplementowanie 💊 kwasów omega-3.👩‍⚕️Dr n. med. i n. o zdrowiu Maja Czerwińska, dietetyk kliniczny i psychodietetykCały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl
W raku prostaty terapie dobierane są pod sytuację W raku prostaty terapie dobierane są pod sytuację zdrowotną pacjenta i jego stan sprawności 🧑‍⚕️. Pacjenci mający pierwotnie guz tylko w obrębie gruczołu krokowego mogą być czasami pozostawieni w tzw. aktywnym nadzorze 👁️, czyli regularnej obserwacji, co jest możliwe w przypadku, gdy nowotwór ma niewielkie rozmiary i bardzo niską złośliwość, a stężenie PSA nie przekracza 10 ng/ml 📊. W większości przypadków, chorzy z rozpoznaniem raka prostaty zlokalizowanym w gruczole krokowym są kierowani do leczenia o założeniu radykalnym🏥(leczenie z zamiarem całkowitego wyleczenia) - chirurgicznego (prostatektomii – usunięcia prostaty) lub do radioterapii (napromienienie prostaty w celu zniszczenia guza). Jeżeli jednak u chorych doszło do rozprzestrzenienia choroby w organizmie (przerzuty odległe) ⚠️, wymagane jest wdrożenie leczenia systemowego (przewlekłe stosowanie leków o założeniu paliatywnym – bez możliwości wyleczenia) 💊. W takiej sytuacji najczęściej stosuje się nowoczesną hormonoterapię, chemioterapię bądź leczenie celowane.Pacjentów, którzy już pierwotnie mają chorobę uogólnioną, nie jesteśmy w stanie wyleczyć; terapia w takich przypadkach staje się trudniejsza. Przy podejrzeniu raka prostaty warto zatem zgłosić się do onkologa jak najszybciej ⏳ – im lepsza jest kondycja pacjenta, tym łatwiej i skuteczniej chorego się leczy 🩺.
W leczeniu raka prostaty mającego postać choroby przewlekłej z założenia wykorzystuje się wszystkie dostępne sposoby terapii 🔄, bo każda z nich stanowi element układanki terapeutycznej 🧩 dającej szansę na wieloletnie przeżycie pacjentów ❤️. Wspomniane już nowoczesne leczenie hormonalne i chemioterapia to obecnie najlepsze rozwiązania u pacjentów z pierwotnie uogólnioną chorobą, szczególnie tych, u których masa choroby jest duża.👨‍⚕️Prof. dr hab. n. med. Piotr Wysocki, Kierownik Kliniki Onkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego-Collegium Medicum
Cały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl#rakprostaty #onkologia #rak
Glejaki to pierwotne nowotwory ośrodkowego układu Glejaki to pierwotne nowotwory ośrodkowego układu nerwowego 🧠, wywodzące się z komórek podporowych tkanki nerwowej – gleju. To choroby rzadkie – w Polsce rozpoznaje się około 1,8 tysiąca przypadków rocznie 📊, co odpowiada światowej zapadalności na poziomie 5/100 000 mieszkańców/rok 🌍. Stanowią jedno z najtrudniejszych wyzwań dla współczesnej medycyny.W klasyfikacji histopatologicznej wymienia się trzy główne grupy glejaków, w zależności od tego, z których komórek gleju te nowotwory się wywodzą: gwiaździaki (astrocytoma), skąpodrzewiaki (oligodendroma), wyściółczaki (ependymoma). Dominujące są dwa pierwsze typy, a zwłaszcza gwiaździaki – do tej grupy należy najbardziej agresywny glejak wielopostaciowy, czyli glioblastoma.
Obowiązuje też klasyfikacja Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2021 roku 📅, dzieląca glejaki pod względem ich agresywności. Grupa G1 obejmuje postaci ograniczone, łagodne, rosnące powoli, które występują u pacjentów młodych i najmłodszych. U dorosłych glejaki klasyfikowane są pod względem agresywności do grup 2-4. Grupa G2 obejmuje glejaki rozlane (o niskiej złośliwości, naciekające), G3 – anaplastyczne, o średniej złośliwości, G4 – o największej złośliwości 🔴. Podtyp glejaka i stopień jego złośliwości określane są w oparciu o wyniki badań neuropatologicznego i genetycznego 🔬.Dla postawienia ostatecznego rozpoznania kluczowe znaczenie ma diagnostyka molekularna 🧪. Obowiązkowo w różnicowaniu glejaków oznacza się obecność mutacji enzymu dehydrogenazy izocytrynianowej (IDH), gdyż jej występowanie jest najistotniejszym czynnikiem określającym rokowanie i możliwość zastosowania konkretnego leczenia 🎯. Obecność mutacji (IDH-mutant) jest czynnikiem korzystnym, wiążącym się z lepszą odpowiedzią na leczenie 📈. Brak mutacji (typ dziki, IDH-wildtype) jest typowy dla najbardziej złośliwych form (G4).👨‍⚕️Dr hab. n. med. Tomasz Dziedzic, Neurochirurg, Warszawski Uniwersytet Medyczny
Cały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl
W ciągu ostatniej dekady immunoterapia🛡️ przeszła W ciągu ostatniej dekady immunoterapia🛡️ przeszła drogę od leczenia wybranych, zaawansowanych nowotworów do szeroko stosowanego standardu terapeutycznego.  Po raz pierwszy spektakularne efekty immunoterapii zaobserwowano u chorych na czerniaki – były to długotrwałe odpowiedzi na leczenie, które pozwoliły uzyskać ponad 50% przeżycia 5-letnie w chorobie zaawansowanej/przerzutowej 📈, co wcześniej było nieosiągalne (przeżycia 5-letnie na poziomie 5%).Obecnie immunoterapia stanowi standard leczenia w wielu nowotworach🦞, takich jak rak płuca, czerniak, nowotwory skóry, rak nerki, rak pęcherza moczowego, nowotwory głowy i szyi, nowotwory ginekologiczne, a także w wybranych przypadkach raka piersi i nowotworów przewodu pokarmowego. Wprowadzenie tej metody leczenia istotnie poprawiło rokowanie chorych 📊.W wielu nowotworach obserwuje się znaczące wydłużenie przeżycia całkowitego ⏳. Szczególnie wyraźny przełom dotyczy raka płuca — obecnie 5-letnie przeżycia w stadium zaawansowanym przekraczają 30% 📈 w wybranych grupach pacjentów leczonych immunoterapią, co wcześniej było niemożliwe.Kluczowe znaczenie ma analiza biomarkerów 🔬, takich jak ekspresja PD-L1, niestabilność mikrosatelitarna (MSI/dMMR) czy obciążenie mutacyjne guza (TMB), które — choć mają różną siłę predykcyjną i zastosowanie kliniczne — pozwalają lepiej dobierać chorych do immunoterapii 🎯, zwiększając jej skuteczność 📈 oraz ograniczając leczenie u pacjentów o niskim prawdopodobieństwie odpowiedzi.👩‍⚕️Dr hab. n. med. Bożena Cybulska-Stopa, prof. PWr, Kierownik Katedry Onkologii i Hematologii Wydziału Medycznego Politechniki Wrocławskiej oraz Kierownik Centrum Onkologii Klinicznej i Translacyjnej Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii, Członek Zarządu Głównego PTO, Przewodnicząca Sekcji Immunoonkologii PTOCały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl#onkologia #immunoterapia #nowotwór #rak

Eksperci o zdrowiu
  • Polityka prywatności
  • Kontakt
  • Polityka plików cookies (EU)
©Warsaw Press 2025

Wprowadź wyszukiwane słowa kluczowe i naciśnij Enter.

Zarządzaj zgodami plików cookie
Używamy technologii takich jak pliki cookie do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Robimy to, aby poprawić jakość przeglądania i wyświetlać (nie)spersonalizowane reklamy. Wyrażenie zgody na te technologie umożliwi nam przetwarzanie danych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}