Eksperci o zdrowiu
  • Kampanie
  • Aktualności
  • Onkologia
    • Nowotwory ginekologiczne
    • Rak piersi
    • Nowotwory układu pokarmowego
    • Rak płuc
    • Nowotwory skóry
    • Nowotwory urologiczne
    • Radioterapia onkologiczna
  • Hematologia
    • Białaczka
    • Chłoniak
    • Szpiczak plazmocytowy
    • Skazy krwotoczne
  • Seniorzy
  • Kobiety
  • Eksperci
Obserwuj nas w social mediach!
Facebook
Instagram
Newsletter
Eksperci o zdrowiu
  • Kampanie
  • Aktualności
  • Onkologia
    • Nowotwory ginekologiczne
    • Rak piersi
    • Nowotwory układu pokarmowego
    • Rak płuc
    • Nowotwory skóry
    • Nowotwory urologiczne
    • Radioterapia onkologiczna
  • Hematologia
    • Białaczka
    • Chłoniak
    • Szpiczak plazmocytowy
    • Skazy krwotoczne
  • Seniorzy
  • Kobiety
  • Eksperci
0
0

Późne macierzyństwo a badania prenatalne

  • Bartosz Danel
  • 14 kwietnia, 2021
Total
0
Shares
0
0
0
0
0
0

Współczesny model życia sprawia, że średnia wieku ciężarnych w gabinetach położniczo- ginekologicznych stale rośnie. A jeżeli rośnie to częściej musimy stawić czoła określonym powikłaniom w trakcie ciąży.

Czy definicja „późnego macierzyństwa” ma rację bytu?
Późne macierzyństwo a badania prenatalne
DR N. MED. MICHAŁ LIPA I KLINIKA POŁOŻNICTWA I GINEKOLOGII WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO

Kiedyś, gdy do pierwszego porodu była przyjmowana rodząca mająca co najmniej 25 lat określano ją mianem „starej pierwiastki”. Z dzisiejszej perspektywy taki termin wydaje się to absolutnie nie na miejscu- przeciętny wiek kobiety zachodzącej w pierwszą ciążę w Polsce zbliża się do 30 lat (dokładnie- 29,4). Na tle Europy wypadamy w środku stawki- najwcześniej na macierzyństwo decydują się obywatelki Rumunii (26 lat), a najpóźniej Włoch czy Hiszpanii (32-33 lata). I są to tylko i wyłącznie statystyki, na których podstawie możemy stwierdzić, że w określonej grupie wiekowej dane zjawiska występują z wyższą lub niższą częstością. Natomiast każda kobieta i ciąża jest unikalną historią, dlatego w żaden sposób nie możemy przewidzieć jak zakończy się każda z nich. Jeżeli badaniem porównawczym obejmiemy przebieg ciąży u 100 kobiet w wieku 20 lat i 100 kobiet w 40 roku życia to wyniki możemy przewidzieć z góry- będą mniej optymistyczne dla tej drugiej grupy. Niemniej jednak w obydwu grupach zdecydowana większość będzie miała szczęśliwy finał, ale również wydarzy się coś czego w żaden sposób nie mogliśmy przewidzieć ani zapobiec.

Badania prenatalne

Na początku ciąży możemy określić jedynie profil ryzyka wynikający z wieku i stanu zdrowia, ale dopiero szczegółowe badania prenatalne pozwolą na zmodyfikowanie wstępnych ustaleń. Skąd w takim razie wzięło się przekonanie, że badania prenatalne należy proponować pacjentkom jedynie po 35 roku życia? Skąd pochodzi obawa, że po przekroczeniu 35-tki szanse na zdrową córkę czy syna dramatycznie maleją? Czy kobiety w wieku studenckim wcale nie powinny się martwić o losy ciąży? W latach 80-tych poprzedniego wieku, kiedy ultrasonografia i diagnostyka prenatalna dopiero raczkowały, wychodzono z założenia, że wszystkie kobiety powyżej 35 roku życia powinny mieć zaproponowaną diagnostykę inwazyjną (amniopunkcję). Takie postępowanie zwyczajnie wynikało z braku jakichkolwiek alternatyw. Nikt nie marzył o metodach nieinwazyjnych takich jak pomiar przezierności karku czy ocena wolnego płodowego DNA (cell-free fetal DNA). Granica, która powstała niemalże 40 lat temu pokutuje do dzisiaj i niekiedy wprowadza w błąd. To nie tak, że w dniu 35 urodzin coś się psuje w układzie rozrodczym kobiety. To nie tak, że dzień przed urodzinami wszystko działa poprawnie, a następnego dnia wszystko się zmienia. Z całą mocą należy podkreślić, że 35 lat to jedynie umowna granica, która została postawiona wiele lat temu, a zmiany w organizmie kobiet to kontinuum trwające wiele lat. W żaden sposób sam wiek kobiety ex- catedra nie przekreśla szans na prawidłowo przebiegającą ciążę i zdrowe potomstwo, ale musimy pamiętać, że każdy mijający rok zmienia wartość statystyk na naszą niekorzyść.

O czym powinny pamiętać pacjentki zachodzące nieco później w ciążę w kontekście badań prenatalnych? Przede wszystkim warto podkreślić, że główną rolą badań prenatalnych jest potwierdzenie prawidłowego rozwoju płodu, a nie poszukiwanie nieprawidłowości. Po drugie, każda kobieta poddająca się tym badaniom powinna otrzymać odpowiedź czy znajduje się w grupie zwiększonego czy niskiego ryzyka najczęstszych aberracji chromosomowych. Warto zaznaczyć słowo „ryzyko”- nawet wysokie ryzyko nie może być traktowane jako diagnoza czy wyrok, a jedynie wskazanie do pogłębienia diagnostyki i odwrotnie- niskie ryzyko nie jest gwarancją prawidłowego materiału genetycznego. Teraz krótki przykład prosto z praktyki- zaraz po przekroczeniu progu gabinetu, jeszcze przed rozpoczęciem USG kobieta mająca, np. lat 39 z definicji znajduje się grupie podwyższonego ryzyka, które zmieni się po zakończeniu badania w zależności od zarejestrowanych parametrów ultrasonograficznych i biochemicznych. Czy pacjentka z góry jest skazana na nieprawidłowości genetyczne? Otóż nie! Potocznie mówimy, że dobry wynik „testu PAPP-A” poniekąd „odmładza” nasze pacjentki przesuwając je do grupy kobiet nawet 20 lat młodszych. Z drugiej strony najmniejsze odchylenie może negatywnie wpłynąć na końcowy wynik badania przesiewowego. Wszystko jest możliwe, a dopiero końcowe wyniki powinny stanowić podstawę do dalszego działania.

Jak interpretować wyniki?

Czas na kluczowe zagadnienie- jak to jest możliwe, że tak wiele kobiet otrzymuje nieprawidłowe wyniki, a rodzi zdrowie dzieci? Prawdopodobnie ta sekwencja wydarzeń budzi najwięcej emocji i kontrowersji- nieprawidłowy wynik „testu PAPP-A”, ogrom stresu i płaczu, które okazały się niepotrzebne, bo ciąża zakończyła się happy endem. Warto przypomnieć zdanie z poprzedniego akapitu- wynik badań przesiewowych w I trymestrze to nie diagnoza, a jedynie wskazówka co robić dalej! Gdyby każdy nieprawidłowy wynik oznaczał złe wiadomości to nie potrzebowalibyśmy badań inwazyjnych, aby to potwierdzić. Jak się okazuje nawet w grupie wysokiego ryzyka prawie wszystkie pacjentki i tak finalnie otrzymują dobre informacje. Niestety, ale tak skonstruowane są modele wykrywania chorób w naszej populacji- badając każdą ciężarną mamy za zadanie wytypować grupę, która powinna przejść dodatkowe badania, aby potwierdzić dobrostan płodu. Te przypadki, które zostają przyporządkowane do grupy wysokiego ryzyka, ale finalnie kończą się dobrze należy traktować jako wymagające dodatkowej diagnostyki, aby wykluczyć najczęstsze choroby genetyczne, a nie niepotrzebne narażanie zdrowia. Idąc w złym kierunku równie dobrze nie powinniśmy wycinać znamion skórnych czy guzków tarczycy- na tak wiele wykonanych zabiegów rzadko, który przynosi diagnozę nowotworu złośliwego, ale wykonujemy je, bo to jedyny sposób, aby przekonać się, że wszystko jest w porządku. I to jest emocjonalna cena jaką musimy wziąć pod uwagę i zmierzyć się z nią, gdy otrzymane wyniki badań prenatalnych odbiegają od tych o jakich marzyliśmy. Wydaje mi się, że niezależnie od światopoglądu lepiej wiedzieć o każdym, nawet najdrobniejszym aspekcie zdrowotnym naszego potomstwa niż liczyć na szczęście i nie mieć chociaż odrobiny możliwości do przygotowania się na poród.

Na koniec możemy zadać pytanie- kto w takim razie powinien wykonywać badania prenatalne? Odpowiedź jest bardzo prosta- każda kobieta! Ustaliliśmy już, że 35 lat to jedynie umowna granica, a nie obowiązująca zasada. Niezależnie od tego czy kobieta ma lat 20 lub 40, czy jest to pierwsza lub nawet piąta ciąża z kolei, to do każdej kolejnej należy podejść tak samo- badać się i korzystać ze wszystkich zdobyczy medycyny. „Jestem młoda, zdrowo się odżywiam, a w rodzinie nie było problemów zdrowotnych”. Brzmi bardzo optymistycznie i najczęściej się sprawdza, ale bez względu na wiek czy historię rodzinną, badania prenatalne w pełnym wymiarze powinny być absolutnym standardem dla wszystkich ciężarnych.

Total
0
Shares
Share 0
Tweet 0
Share 0
Share 0
Share 0
Powiązane tematy
  • badania prenatalne
  • ciąża
  • późne macierzyństwo
Polecamy również
epilepsja
Czytaj

Nowe leki na rzadkie zespoły padaczkowe

  • Prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak
  • 15 maja, 2026
Jak mądrze ubezpieczyć swoje serce
Czytaj

Jak mądrze ubezpieczyć swoje serce

  • Karolina Kołaszewska
  • 15 maja, 2026
Kliniczne i społeczne konsekwencje chorób układu krążenia
Czytaj

Kliniczne i społeczne konsekwencje chorób układu krążenia

  • Prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski
  • 15 maja, 2026
Miastenia – test na wytrzymałość
Czytaj

Miastenia – test na wytrzymałość

  • Anna Kośmider
  • 14 maja, 2026
steroid burden
Czytaj

Uniknąć steroid burden w miastenii

  • Prof. dr hab. n. med. Monika Adamczyk-Sowa
  • 14 maja, 2026
FDA,
Czytaj

Innowacyjny lek Bizengri zatwierdzony w ramach programu priorytetowego. Co to oznacza dla pacjentów?

  • Bartosz Danel
  • 13 maja, 2026
poparzenie skóry
Czytaj

Groźne trendy z TikToka i Instagrama. Dezinformacja w sieci drastycznie zwiększa ryzyko raka skóry u młodych

  • Bartosz Danel
  • 6 maja, 2026
FDA,
Czytaj

FDA zatwierdza lek Auvelity – pierwszą nieprzeciwpsychotyczną terapię na pobudzenie w demencji

  • Bartosz Danel
  • 4 maja, 2026
Spis treści
  1. Współczesny model życia sprawia, że średnia wieku ciężarnych w gabinetach położniczo- ginekologicznych stale rośnie. A jeżeli rośnie to częściej musimy stawić czoła określonym powikłaniom w trakcie ciąży.

Newsletter

eksperciozdrowiu

Twoje źródło informacji o zdrowiu.

Limfocyty T to „żołnierze” układu odpornościowego Limfocyty T to „żołnierze” układu odpornościowego 🛡️. Istnieje co najmniej 10 miliardów, a prawdopodobnie nawet 10 bilionów różnych rodzajów tych komórek. Krążą po całym organizmie 🩸 z losowo generowanymi receptorami. Ich zadaniem jest poszukiwanie komórek zawierających wirusowe DNA 🧬 lub takich, które produkują białka, jakich nie powinno być. Rozpoznawanie odbywa się za pomocą cząsteczki zwanej receptorem antygenowym limfocytów T (TCR), która działa jak „stacyjka zapłonu” 🔑. Opublikowałem strukturę tego receptora w 1982 roku. Szybko jednak zdaliśmy sobie sprawę, że sam zapłon nie wystarczy. Okazało się, że istnieje jeszcze inna cząsteczka, CD28, o której pod koniec lat 80. wykazaliśmy, że działa jak „pedał gazu” 🚗. Komórki nowotworowe potrafią ukrywać się przed układem odpornościowym 🛡️, ponieważ nie wiedzą, jak nacisnąć na ten pedał.Jednak kiedy układ odpornościowy w końcu się uruchomi, musi zostać zatrzymany, aby komórki nie dzieliły się w nieskończoność ♾️ i nie zaszkodziły organizmowi. Wpadłem więc na pomysł 💡, by wstrzyknąć białko – przeciwciało, które zablokowałoby ten hamulec (cząsteczkę CTLA-4), pozwalając systemowi działać nieco dłużej ⏳, aby pozbyć się guza. Po kilku tygodniach przeciwciało to jest wydalane z moczem, organizm wraca do normy, a my mamy wygenerowane limfocyty T zdolne do trwałej walki z rakiem.Pojawia się tu bowiem fascynująca kwestia pamięci immunologicznej 🧠. Kiedy wygenerujesz odpowiednie komórki-zabójców ⚔️, niektóre z nich przekształcają się w długowieczne komórki, podobne do komórek macierzystych, które potrafią się przebudzić, jeśli rak kiedykolwiek spróbuje wrócić.👨‍⚕️Prof. James Allison, Kierownik Katedry Immunologii, Profesor Uniwersytecki ds. Badań nad Rakiem na wydziale im. Olgi Keith Wiess, Dyrektor Instytutu Badań nad Rakiem Parkera, Dyrektor Wykonawczy Platformy Immunoterapii oraz Dyrektor Instytutu Jamesa P. Allisona w MD Anderson Cancer Center. W 2018 roku zdobył Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny.Cały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl📷Fot: MD Anderson/ James P. Allison Institute
Potrójnie ujemny rak piersi (TNBC) 🎗️ charakteryzu Potrójnie ujemny rak piersi (TNBC) 🎗️ charakteryzuje się brakiem ekspresji receptorów estrogenowych, progesteronowych i nadmiernej ekspresji receptora HER2. Ponieważ obecność tych receptorów na komórkach nowotworowych ma decydujący wpływ na wybór sposobu leczenia choroby, w TNBC – z powodu ich braku – nie można zastosować hormonoterapii ani terapii celującej w receptor HER2.
Przez długie lata ⏳ w leczeniu chorych z tym nowotworem stosowano samodzielną chemioterapię 💉. Od pewnego czasu do intensywnej chemioterapii, w której wykorzystujemy wiele złożonych schematów leczenia, dołącza się immunoterapię. Jest ona obecnie refundowana w przypadku guzów o wielkości powyżej 2 cm 📏 i/lub przerzutów do węzłów chłonnych.O ile raka piersi HER2-dodatniego i hormonozależnego – nawet w postaci uogólnionej – potrafimy już leczyć jak chorobę przewlekłą 📆, o tyle w przypadku TNBC z przerzutami odległymi nadal pozostaje to wyzwaniem ⚠️. Niemniej, w ostatnich latach zarejestrowano kilka nowych terapii dla zaawansowanej postaci tego nowotworu. Przykładem takiego koniugatu przeciwciało–lek jest preparat ukierunkowany na receptor TROP2 🎯, obecnie dostępny w praktyce klinicznej, który stanowi istotny przełom terapeutyczny 🚀 w leczeniu tego trudnego podtypu raka piersi. Możemy również stosować immunoterapię w pierwszej linii leczenia (podstawą kwalifikacji jest tu obecność białka PD-L1 w komórkach raka). Jeśli zaś chora jest nosicielką mutacji BRCA, w leczeniu wykorzystuje się inhibitory PARP 💊.W potrójnie ujemnym raku piersi 🎗️ mamy więc kilka możliwości postępowania. W związku z tym, że linie leczenia często bywają krótkie ⏱️, to przy każdej progresji choroby staramy się wykorzystywać najbardziej skuteczne opcje terapeutyczne 💪. Warto wspomnieć, że wyodrębniamy też raki HER2-low, czyli z niską ekspresją receptora HER2. W leczeniu tych nowotworów, jak i w raku HER2+, także stosowany jest koniugat.👩‍⚕️Dr n. med. Katarzyna Pogoda, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w WarszawieCały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl
Żywienie 🍽️ pełni bardzo ważną rolę w trakcie tera Żywienie 🍽️ pełni bardzo ważną rolę w trakcie terapii onkologicznej, a składniki odżywcze 🥗 powinno się w maksymalnym stopniu dostarczać wraz z dietą. Jeśli nie jest to możliwe, można sięgnąć po żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, która uzupełni dietę osoby chorej na nowotwór w potrzebne składniki. Czasem trzeba wesprzeć się suplementowaniem 💊 określonych substancji odżywczych – przykładami są witamina D ☀️ i kwasy omega-3 🐟.Witamina D występuje w pożywieniu w niewielkiej ilości; organizm pozyskuje ją głównie dzięki syntezie zachodzącej w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego 🌞. W naszej strefie klimatycznej 🌍 zaspokojenie zapotrzebowania organizmu na tę witaminę drogą naturalnej syntezy jest możliwe głównie od kwietnia do września i to pod warunkiem, że korzysta się z kąpieli słonecznych. Niestety, pacjenci onkologiczni mają najczęściej niskie stężenia witaminy D, a dodatkowo – w czasie leczenia muszą unikać kontaktu z promieniami słonecznymi 🚫.Kwasy omega-3 🐟 są mniej oczywistym składnikiem, którego niedobory w organizmie można podejrzewać. Jednak deficyty tych substancji się pojawiają, a u osób leczonych onkologicznie może to skutkować poważnymi konsekwencjami.Na szczególną uwagę pacjentów onkologicznych zasługują dwa kwasy omega-3: EPA (eikozapentaenowy) i DHA (dokozaheksaenowy). Są one obecne tylko w rybach 🐟 i algach 🌿, natomiast nie ma ich w oleju lnianym. Żeby pacjent onkologiczny mógł zaspokoić duże dzienne zapotrzebowanie organizmu na te substancje, musiałby zjadać każdego dnia pokaźne ilości ryb. To mało wykonalne, dlatego najczęściej zaleca się suplementowanie 💊 kwasów omega-3.👩‍⚕️Dr n. med. i n. o zdrowiu Maja Czerwińska, dietetyk kliniczny i psychodietetykCały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl
W raku prostaty terapie dobierane są pod sytuację W raku prostaty terapie dobierane są pod sytuację zdrowotną pacjenta i jego stan sprawności 🧑‍⚕️. Pacjenci mający pierwotnie guz tylko w obrębie gruczołu krokowego mogą być czasami pozostawieni w tzw. aktywnym nadzorze 👁️, czyli regularnej obserwacji, co jest możliwe w przypadku, gdy nowotwór ma niewielkie rozmiary i bardzo niską złośliwość, a stężenie PSA nie przekracza 10 ng/ml 📊. W większości przypadków, chorzy z rozpoznaniem raka prostaty zlokalizowanym w gruczole krokowym są kierowani do leczenia o założeniu radykalnym🏥(leczenie z zamiarem całkowitego wyleczenia) - chirurgicznego (prostatektomii – usunięcia prostaty) lub do radioterapii (napromienienie prostaty w celu zniszczenia guza). Jeżeli jednak u chorych doszło do rozprzestrzenienia choroby w organizmie (przerzuty odległe) ⚠️, wymagane jest wdrożenie leczenia systemowego (przewlekłe stosowanie leków o założeniu paliatywnym – bez możliwości wyleczenia) 💊. W takiej sytuacji najczęściej stosuje się nowoczesną hormonoterapię, chemioterapię bądź leczenie celowane.Pacjentów, którzy już pierwotnie mają chorobę uogólnioną, nie jesteśmy w stanie wyleczyć; terapia w takich przypadkach staje się trudniejsza. Przy podejrzeniu raka prostaty warto zatem zgłosić się do onkologa jak najszybciej ⏳ – im lepsza jest kondycja pacjenta, tym łatwiej i skuteczniej chorego się leczy 🩺.
W leczeniu raka prostaty mającego postać choroby przewlekłej z założenia wykorzystuje się wszystkie dostępne sposoby terapii 🔄, bo każda z nich stanowi element układanki terapeutycznej 🧩 dającej szansę na wieloletnie przeżycie pacjentów ❤️. Wspomniane już nowoczesne leczenie hormonalne i chemioterapia to obecnie najlepsze rozwiązania u pacjentów z pierwotnie uogólnioną chorobą, szczególnie tych, u których masa choroby jest duża.👨‍⚕️Prof. dr hab. n. med. Piotr Wysocki, Kierownik Kliniki Onkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego-Collegium Medicum
Cały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl#rakprostaty #onkologia #rak
Glejaki to pierwotne nowotwory ośrodkowego układu Glejaki to pierwotne nowotwory ośrodkowego układu nerwowego 🧠, wywodzące się z komórek podporowych tkanki nerwowej – gleju. To choroby rzadkie – w Polsce rozpoznaje się około 1,8 tysiąca przypadków rocznie 📊, co odpowiada światowej zapadalności na poziomie 5/100 000 mieszkańców/rok 🌍. Stanowią jedno z najtrudniejszych wyzwań dla współczesnej medycyny.W klasyfikacji histopatologicznej wymienia się trzy główne grupy glejaków, w zależności od tego, z których komórek gleju te nowotwory się wywodzą: gwiaździaki (astrocytoma), skąpodrzewiaki (oligodendroma), wyściółczaki (ependymoma). Dominujące są dwa pierwsze typy, a zwłaszcza gwiaździaki – do tej grupy należy najbardziej agresywny glejak wielopostaciowy, czyli glioblastoma.
Obowiązuje też klasyfikacja Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2021 roku 📅, dzieląca glejaki pod względem ich agresywności. Grupa G1 obejmuje postaci ograniczone, łagodne, rosnące powoli, które występują u pacjentów młodych i najmłodszych. U dorosłych glejaki klasyfikowane są pod względem agresywności do grup 2-4. Grupa G2 obejmuje glejaki rozlane (o niskiej złośliwości, naciekające), G3 – anaplastyczne, o średniej złośliwości, G4 – o największej złośliwości 🔴. Podtyp glejaka i stopień jego złośliwości określane są w oparciu o wyniki badań neuropatologicznego i genetycznego 🔬.Dla postawienia ostatecznego rozpoznania kluczowe znaczenie ma diagnostyka molekularna 🧪. Obowiązkowo w różnicowaniu glejaków oznacza się obecność mutacji enzymu dehydrogenazy izocytrynianowej (IDH), gdyż jej występowanie jest najistotniejszym czynnikiem określającym rokowanie i możliwość zastosowania konkretnego leczenia 🎯. Obecność mutacji (IDH-mutant) jest czynnikiem korzystnym, wiążącym się z lepszą odpowiedzią na leczenie 📈. Brak mutacji (typ dziki, IDH-wildtype) jest typowy dla najbardziej złośliwych form (G4).👨‍⚕️Dr hab. n. med. Tomasz Dziedzic, Neurochirurg, Warszawski Uniwersytet Medyczny
Cały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl
W ciągu ostatniej dekady immunoterapia🛡️ przeszła W ciągu ostatniej dekady immunoterapia🛡️ przeszła drogę od leczenia wybranych, zaawansowanych nowotworów do szeroko stosowanego standardu terapeutycznego.  Po raz pierwszy spektakularne efekty immunoterapii zaobserwowano u chorych na czerniaki – były to długotrwałe odpowiedzi na leczenie, które pozwoliły uzyskać ponad 50% przeżycia 5-letnie w chorobie zaawansowanej/przerzutowej 📈, co wcześniej było nieosiągalne (przeżycia 5-letnie na poziomie 5%).Obecnie immunoterapia stanowi standard leczenia w wielu nowotworach🦞, takich jak rak płuca, czerniak, nowotwory skóry, rak nerki, rak pęcherza moczowego, nowotwory głowy i szyi, nowotwory ginekologiczne, a także w wybranych przypadkach raka piersi i nowotworów przewodu pokarmowego. Wprowadzenie tej metody leczenia istotnie poprawiło rokowanie chorych 📊.W wielu nowotworach obserwuje się znaczące wydłużenie przeżycia całkowitego ⏳. Szczególnie wyraźny przełom dotyczy raka płuca — obecnie 5-letnie przeżycia w stadium zaawansowanym przekraczają 30% 📈 w wybranych grupach pacjentów leczonych immunoterapią, co wcześniej było niemożliwe.Kluczowe znaczenie ma analiza biomarkerów 🔬, takich jak ekspresja PD-L1, niestabilność mikrosatelitarna (MSI/dMMR) czy obciążenie mutacyjne guza (TMB), które — choć mają różną siłę predykcyjną i zastosowanie kliniczne — pozwalają lepiej dobierać chorych do immunoterapii 🎯, zwiększając jej skuteczność 📈 oraz ograniczając leczenie u pacjentów o niskim prawdopodobieństwie odpowiedzi.👩‍⚕️Dr hab. n. med. Bożena Cybulska-Stopa, prof. PWr, Kierownik Katedry Onkologii i Hematologii Wydziału Medycznego Politechniki Wrocławskiej oraz Kierownik Centrum Onkologii Klinicznej i Translacyjnej Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii, Członek Zarządu Głównego PTO, Przewodnicząca Sekcji Immunoonkologii PTOCały artykuł znajdziecie na naszej stronie ➡️eksperciozdrowiu.pl#onkologia #immunoterapia #nowotwór #rak

Eksperci o zdrowiu
  • Polityka prywatności
  • Kontakt
  • Polityka plików cookies (EU)
©Warsaw Press 2025

Wprowadź wyszukiwane słowa kluczowe i naciśnij Enter.

Zarządzaj zgodami plików cookie
Używamy technologii takich jak pliki cookie do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Robimy to, aby poprawić jakość przeglądania i wyświetlać (nie)spersonalizowane reklamy. Wyrażenie zgody na te technologie umożliwi nam przetwarzanie danych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}