Dwa bardzo powszechne problemy zdrowotne – otyłość brzuszna i niedobór witaminy D – okazują się szczególnie groźne w połączeniu. Z badania opublikowanego w czasopiśmie Diabetes, Obesity and Metabolism wynika, że u osób po 50. roku życia współwystępowanie obu tych czynników wiąże się z o 123% wyższym ryzykiem zgonu – czyli ponad dwukrotnie większym niż u osób, u których nie stwierdzono żadnego z nich.
Co wykazało badanie?
Naukowcy z Federalnego Uniwersytetu w São Carlos (UFSCar) w Brazylii, we współpracy z University College London, przeanalizowali dane 5 520 osób w wieku 50 lat i starszych z English Longitudinal Study of Ageing (ELSA) – jednego z największych na świecie badań nad starzeniem się. Obserwacja objęła sześć lat (2012–2018).
Wyniki:
- sama otyłość brzuszna wiązała się ze wzrostem ryzyka zgonu o 47%,
- sam niedobór witaminy D – ze wzrostem ryzyka nawet o 91%,
- oba czynniki razem – ze wzrostem ryzyka o 123%, czyli ponad dwukrotnym.
Co ciekawe, sam niedobór witaminy D okazał się większym zagrożeniem niż sama otyłość brzuszna.
Jak zdefiniowano oba czynniki?
To istotne dla właściwego odczytania wyników:
- Otyłość brzuszna – obwód talii powyżej 102 cm u mężczyzn i powyżej 88 cm u kobiet.
- Niedobór witaminy D – stężenie 25(OH)D poniżej 30 nmol/l, co odpowiada mniej więcej 12 ng/ml. Warto to podkreślić: w polskich laboratoriach wyniki podaje się zwykle w ng/ml, a próg przyjęty w badaniu oznacza głęboki niedobór, a nie łagodnie obniżony poziom. Osoba z wynikiem np. 25 ng/ml nie mieści się w badanej grupie ryzyka.
Dlaczego to połączenie jest tak groźne? Mechanizm błędnego koła
Autorzy tłumaczą, że oba stany tworzą w organizmie samonapędzający się mechanizm.
Jak wyjaśnia prof. Tiago da Silva Alexandre, gerontolog z UFSCar, który koordynował badanie, otyłość brzuszna jest znanym czynnikiem ryzyka, bo wiąże się z przewlekłym stanem zapalnym i zaburzeniami metabolicznymi. Z kolei witamina D jest w istocie hormonem działającym na wiele narządów — a jej niedobór upośledza szereg funkcji organizmu.
Kluczowy jest jednak sposób, w jaki jedno wpływa na drugie:
- Tkanka tłuszczowa „zatrzymuje” witaminę D. Witamina D rozpuszcza się w tłuszczach i gromadzi w komórkach tłuszczowych (adipocytach). Organizm może więc mieć jej zapasy, ale nie jest ona swobodnie dostępna we krwi, by pełnić funkcje w innych narządach.
- Osoby z otyłością gorzej ją przetwarzają – mają niższą ekspresję enzymów potrzebnych do metabolizowania witaminy D, co dodatkowo zmniejsza jej dostępność.
- Powstaje błędne koło. Niedobór witaminy D osłabia układ odpornościowy i nasila przewlekły stan zapalny wywołany nadmiarem tkanki tłuszczowej – a to przyspiesza rozwój chorób sercowo-naczyniowych, metabolicznych oraz utratę masy mięśniowej.
Jest to szczególnie istotne u osób starszych, u których naturalnie występuje przewlekły stan zapalny o niskim nasileniu (tzw. inflammaging). W prawidłowych warunkach witamina D działa jak regulator układu odpornościowego, zapobiegając wymknięciu się stanu zapalnego spod kontroli.
Po co nam witamina D?
Witamina D bierze udział m.in. w regulacji ciśnienia tętniczego, pracy serca, funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego, układu odpornościowego i hormonalnego. Gdy jej poziom jest niski, zaburzeniu ulega wiele podstawowych funkcji organizmu.
Wcześniejsze badania tego samego zespołu opisały tzw. efekt kaskadowy: niedobór witaminy D prowadzi do spadku siły mięśniowej, ten do wolniejszego chodu, a w konsekwencji do utraty samodzielności w codziennych czynnościach. Inne badanie grupy wskazało też na związek niedoboru ze zwiększonym ryzykiem pogorszenia funkcji poznawczych.
Naturalnie wytwarzamy ją pod wpływem ekspozycji skóry na słońce. Można ją też pozyskać z suplementów oraz z żywności — ryb, żółtek jaj, grzybów, wątróbki i produktów wzbogacanych.
Dlaczego to szczególnie ważne w Polsce?
Ten temat jest dla polskich czytelników wyjątkowo istotny – z powodu naszej szerokości geograficznej. Skuteczna synteza skórna witaminy D zachodzi w Polsce mniej więcej od maja do września (przy ekspozycji przedramion i nóg przez 30–45 minut w godzinach 10:00–15:00, bez filtrów). Poza tym okresem, czyli przez większą część roku, synteza jest niewystarczająca – dlatego niedobory są u nas powszechne.
Zgodnie z polskimi wytycznymi z 2023 r. (Płudowski i wsp., Nutrients):
- dorośli (19–65 lat) – 1000–2000 IU cholekalcyferolu na dobę, gdy synteza skórna jest niewystarczająca,
- seniorzy 65–75 lat – 1000–2000 IU na dobę przez cały rok,
- osoby po 75. roku życia – 2000–4000 IU na dobę,
- osoby z nadwagą i otyłością (BMI powyżej 30 kg/m²) – zwykle dawka podwojona względem właściwej dla danej grupy wiekowej, przy czym nie powinna przekraczać 10 000 IU na dobę.
Ten ostatni punkt jest znaczący: polskie zalecenia już uwzględniają mechanizm opisany w badaniu – u osób z otyłością witamina D jest gorzej dostępna, więc zapotrzebowanie rośnie.
Ważne zastrzeżenie: suplementacja to nie „im więcej, tym lepiej”. Nadmiar witaminy D może prowadzić do nadmiernego stężenia wapnia we krwi, co bywa szkodliwe dla serca, naczyń i nerek. Optymalnie dawkę dobiera się na podstawie oznaczenia 25(OH)D w surowicy, po konsultacji z lekarzem.
Jak sprawdzić, czy dotyczy mnie otyłość brzuszna?
Obwód talii to prosty wskaźnik, który – inaczej niż sam BMI – mówi o ilości tłuszczu trzewnego, gromadzącego się wokół narządów wewnętrznych. Mierzy się go w połowie odległości między dolnym łukiem żebrowym a talerzem biodrowym, na wydechu, bez wciągania brzucha.
Warto wiedzieć, że progi bywają różne. W omawianym badaniu przyjęto wartości 102 cm (mężczyźni) i 88 cm (kobiety) – to klasyczne kryteria stosowane w badaniach epidemiologicznych. W Europie w praktyce klinicznej używa się często niższych progów ostrzegawczych: 94 cm u mężczyzn i 80 cm u kobiet. Przekroczenie tych wartości jest sygnałem do rozmowy z lekarzem – nie zaś powodem do samodzielnego rozpoczynania restrykcyjnych diet.
Jak interpretować te wyniki? Ważne ograniczenia
Zachowajmy rzetelność, bo o nadinterpretację łatwo:
- To badanie obserwacyjne. Pokazuje związek między czynnikami a ryzykiem zgonu, ale nie dowodzi zależności przyczynowo-skutkowej.
- Na plus: analizę skorygowano o bardzo wiele czynników zakłócających – m.in. wiek, płeć, wykształcenie, status materialny, palenie, spożycie alkoholu, aktywność fizyczną, BMI, nadciśnienie, cukrzycę, choroby serca, płuc, nowotwory, udar, osteoporozę, objawy depresyjne, porę roku pobrania krwi, a nawet przyjmowanie suplementów witaminy D. To wzmacnia wiarygodność wyniku, choć nie eliminuje wpływu czynników nieuwzględnionych.
- Badanie nie wykazało, że przyjmowanie suplementów witaminy D obniża ryzyko zgonu. To zupełnie inne pytanie, wymagające badań interwencyjnych – a te w przypadku witaminy D przynosiły dotąd niejednoznaczne wyniki. Niski poziom witaminy D bywa również wskaźnikiem gorszego stanu zdrowia, a niekoniecznie jego wyłączną przyczyną.
- Badanie prowadzono w populacji angielskiej, wśród osób po 50. roku życia – wnioski niekoniecznie przenoszą się wprost na inne grupy wiekowe czy populacje.
Praktyczny wniosek jest więc stonowany, ale użyteczny: warto znać swój poziom witaminy D i obwód talii, a decyzje o suplementacji czy zmianie stylu życia omówić z lekarzem. Największe znaczenie ma całościowe podejście – regularna aktywność fizyczna, zbilansowana dieta, sen i kontrola chorób przewlekłych.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy niedobór witaminy D zwiększa ryzyko śmierci? W omawianym badaniu obserwacyjnym sam niedobór witaminy D wiązał się ze wzrostem ryzyka zgonu nawet o 91%, a w połączeniu z otyłością brzuszną – o 123%. To jednak związek statystyczny, a nie dowód przyczynowości.
Jaki poziom witaminy D uznano w badaniu za niedobór? Stężenie 25(OH)D poniżej 30 nmol/l, czyli około 12 ng/ml – to głęboki niedobór, a nie łagodnie obniżony wynik.
Dlaczego otyłość obniża poziom witaminy D we krwi? Witamina D rozpuszcza się w tłuszczach i gromadzi w komórkach tłuszczowych, przez co jest mniej dostępna we krwi. Dodatkowo u osób z otyłością jest gorzej metabolizowana.
Ile witaminy D powinien przyjmować dorosły w Polsce? Według wytycznych z 2023 r. dorośli 19–65 lat: 1000–2000 IU na dobę, osoby 75+: 2000–4000 IU, a osoby z otyłością – dawkę podwojoną dla swojej grupy wiekowej (nie więcej niż 10 000 IU/dobę). Dawkę najlepiej ustalić z lekarzem na podstawie badania 25(OH)D.
Jaki obwód talii oznacza otyłość brzuszną? W badaniu przyjęto powyżej 102 cm u mężczyzn i powyżej 88 cm u kobiet. W Europie często stosuje się niższe progi ostrzegawcze: 94 cm (mężczyźni) i 80 cm (kobiety).
Czy suplementacja witaminy D wydłuża życie? Tego badanie nie sprawdzało i nie wykazało. Suplementacja ma uzasadnienie w wyrównywaniu niedoboru, ale nie należy jej traktować jako gwarancji dłuższego życia.
Źródło: Silva Milliati J., Barros Pereira da Silva T., de Oliveira Máximo R. i wsp., „Does the Combination of Abdominal Obesity and Vitamin D Deficiency Increase the Risk of Death in Individuals Aged 50 or Older? Evidence From the ELSA Study”, Diabetes, Obesity and Metabolism 2026; 28(8): 6607–6617 (DOI: 10.1111/dom.70839); komunikat Agência FAPESP z 3 sierpnia 2026 r.; omówienie: HealthDay/Drugs.com, 11 sierpnia 2026 r. Polskie zalecenia: Płudowski P. i wsp., „Guidelines for Preventing and Treating Vitamin D Deficiency: A 2023 Update in Poland”, Nutrients 2023; 15(3): 695.








