Do tej pory otyłość kojarzyliśmy głównie z chorobami metabolicznymi i kardiologicznymi. Najnowsze, przełomowe badanie opublikowane w lutym 2026 roku na łamach „The Lancet” wywraca to myślenie do góry nogami. Naukowcy dowiedli, że nadmierna masa ciała jest jednym z głównych, niezależnych czynników ryzyka ciężkiego przebiegu chorób zakaźnych – od grypy po zapalenie płuc.
Jeszcze do niedawna, mówiąc o grupach ryzyka przy infekcjach sezonowych, wymienialiśmy głównie seniorów i osoby z obniżoną odpornością. Wyniki wieloośrodkowego badania pod kierownictwem prof. Miki Kivimäki i dr. Solji T. Nyberg zmuszają nas do aktualizacji tej listy. Otyłość to nie tylko problem estetyczny czy metaboliczny – to stan przewlekłego zagrożenia dla układu odpornościowego.
Alarmujące statystyki: 1 na 10 zgonów
W badaniu „Adult obesity and risk of severe infections”, naukowcy przeanalizowali dane z wielu kohort, obejmujące miliony pacjentów. Wnioski są zatrważające:
- O 70% wyższe ryzyko: Osoby z otyłością (BMI ≥ 30) mają aż o 70% wyższe ryzyko hospitalizacji lub zgonu w wyniku infekcji w porównaniu do osób o prawidłowej masie ciała.
- Zależność liniowa: Im wyższe BMI, tym gorzej. U pacjentów z otyłością olbrzymią (BMI ≥ 40), ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia jest niemal trzykrotnie wyższe.
- Globalne żniwo: Szacuje się, że otyłość może odpowiadać za nawet jedną dziesiątą wszystkich zgonów z powodu chorób zakaźnych na świecie.
Jakie infekcje są najgroźniejsze dla osób otyłych?
Badanie opublikowane w The Lancet wykazało, że nadmierna tkanka tłuszczowa pogarsza rokowania w przypadku szerokiego spektrum chorób. Nie chodzi tu tylko o wirusy układu oddechowego (jak grypa czy COVID-19), o których głośno było podczas pandemii.
Zwiększone ryzyko dotyczy również:
- Bakteryjnego zapalenia płuc,
- Zakażeń układu moczowego,
- Infekcji przewodu pokarmowego,
- Zakażeń skóry i tkanek miękkich.
Co ciekawe, badacze zauważyli jeden wyjątek: otyłość nie wydaje się zwiększać ryzyka ciężkiego przebiegu w przypadku HIV czy gruźlicy. Sugeruje to, że mechanizm osłabienia odporności jest specyficzny dla ostrych infekcji wirusowych i bakteryjnych.
Dlaczego tkanka tłuszczowa „psuje” odporność?
Dla wielu pacjentów (i lekarzy) wyniki te mogą być zaskoczeniem. Dlaczego nadwaga miałaby wpływać na przebieg grypy? Odpowiedź leży w biologii tkanki tłuszczowej.
Otyłość to stan przewlekłego stanu zapalnego organizmu. Nadmiar tkanki tłuszczowej powoduje stałą produkcję cytokin prozapalnych, co paradoksalnie „męczy” układ odpornościowy. Gdy nadchodzi prawdziwy wróg – wirus lub bakteria – komórki odpornościowe są zdezorientowane i mniej sprawne w walce. Dodatkowo, u osób z dużą otyłością brzuszną, mechanika oddychania jest utrudniona (przepona ma mniej miejsca do pracy), co sprzyja zaleganiu wydzieliny i rozwojowi zapalenia płuc.
Nowe wytyczne dla pacjentów i lekarzy
Publikacja z lutego 2026 roku to jasny sygnał dla środowiska medycznego: leczenie otyłości to element profilaktyki chorób zakaźnych.
Co to oznacza w praktyce dla pacjenta?
- Priorytetowe szczepienia: Jeśli Twoje BMI wynosi powyżej 30, powinieneś traktować szczepienia przeciwko grypie, COVID-19, pneumokokom czy krztuścowi jako absolutny obowiązek. Twój układ odpornościowy potrzebuje tego „treningu” bardziej niż osoby szczupłe.
- Szybsza reakcja: Przy pierwszych objawach infekcji nie należy zwlekać z wizytą u lekarza. To, co u osoby szczupłej skończy się katarem, przy otyłości szybciej może ewoluować w zapalenie płuc.
- Redukcja wagi to budowanie odporności: Każdy utracony kilogram to nie tylko ulga dla stawów i serca, ale także realne wzmocnienie barier ochronnych przed wirusami i bakteriami.
Podsumowanie
Otyłość zabija na wiele sposobów – teraz wiemy, że robi to również rękami wirusów i bakterii. Wyniki badania Nyberg i zespołu dowodzą, że w walce z pandemiami przyszłości, walka z epidemią otyłości musi stać się priorytetem numer jeden.
Źródło: The Lancet







