Rak gruczołu krokowego (prostaty) jest jednym z najczęściej występujących nowotworów u mężczyzn. Rozpoznaje się go rocznie u około 23 tysięcy osób*. Bardzo długo nie daje żadnych objawów, a jego rozwój – w przeciwieństwie do innych nowotworów – jest stosunkowo powolny: od postaci mikroskopowej do formy jawnej klinicznie mija często wiele lat. Największym czynnikiem ryzyka wystąpienia raka gruczołu krokowego jest wiek – nowotwór ten występuje najczęściej po 80. roku życia i przeważająca większość mężczyzn nim dotknięta odchodzi z nim, a nie z jego powodu o ile jego stopień złośliwości nie jest istotny.
Bój się niewiedzy a nie spotkania z urologiem
Słowo rak determinuje, że jest to nowotwór złośliwy, ale rak gruczołu krokowego może mieć również niski potencjał onkologiczny, czyli jest mało złośliwy. Stopień jego złośliwości może być różny, a określany jest – zaakceptowaną przez Międzynarodowe Towarzystwo Patologii Urologicznej – punktacją w skali Gleasona.
Choć we wczesnym stopniu zaawansowania rak prostaty nie daje żadnych objawów, to zaawansowany miejscowo czy przerzutowy może powodować nie tylko burzliwe dolegliwości ze strony miednicy, ale również bóle kostne, gdyż potrafi tworzyć przerzuty do układu kostnego.
Bardzo często pierwsze spotkanie z urologiem nie dotyczy obecności nowotworu a dolegliwości ze strony dolnych dróg moczowych, spowodowanych przez łagodny rozrost gruczołu krokowego (który nie wyklucza jednak współistnienia nowotworu). Urolog, dysponując narzędziami takimi, jak: badanie fizykalne, USG przezodbytnicze, zbadanie określonych parametrów laboratoryjnych (na przykład określenie stężenia PSA i jego frakcji w surowicy krwi), rezonans magnetyczny, biopsja, potrafi nakreślić postępowanie odpowiednie do rodzaju problemu.
Stężenie PSA w surowicy (wartość) nie przesądza o nowotworze
PSA (z ang. prostate-specific antigen) to marker gruczołu krokowego. Nie jest to bynajmniej marker nowotworowy – u niektórych mężczyzn stężenie PSA jest nieco powyżej normy laboratoryjnej, a nie mają oni raka prostaty, natomiast u części mężczyzn nowotwór ten wystąpi, mimo prawidłowych wyników dla PSA. Czynnik ten, będąc markerem prostaty a nie raka tego gruczołu, może przyjmować różne wartości w zależności od wieku mężczyzny, stanów zapalnych gruczołu krokowego czy jego wielkości. Z tego powodu, opierając się na wyniku badania PSA nie można przesądzać o obecności nowotworu; nie można też wyrokować o tym na podstawie wyniku badania metodą rezonansu magnetycznego. Raka gruczołu krokowego rozpoznaje się wyłącznie przez analizę materiału biologicznego pod mikroskopem, pobranego, na przykład, w ramach biopsji gruczołu krokowego. Biopsja nie boli, gdyż wykonuje się ją w znieczuleniu – miejscowym bądź ogólnym. Czas trwania tego zabiegu zależy od jego celu. Gdy chcemy potwierdzić istnienie nowotworu, gdyż wszystko przemawia za jego obecnością, wystarczy pobrać 1-2 wycinki, a zabieg trwa krótko – ok. 10-15 minut. Biopsja zmierzająca do wykluczenia choroby może trwać nieco dłużej, około 30 minut, ponieważ gruczoł krokowy musi zostać nasycony nakłuciami – to biopsja saturacyjna, z reguły wykonywana pod kontrolą badania USG przezodbytniczego, z włączeniem rezonansu magnetycznego.
Leczenie chorego na raka prostaty a aktywny nadzór nad chorobą
Przy nowotworze o niskim ryzyku progresji (mało złośliwym, mało istotnym klinicznie) zarówno u mężczyzn młodych, jak i w podeszłym wieku, można zastosować nadzór aktywny, który pozwala uniknąć ryzyka leczenia aktywnego – radykalnego: np. toksyczności radioterapii lub powikłań leczenia chirurgicznego. Choroba musi jednak cechować się niewielkim stopniem złośliwości, dotyczyć nie więcej niż 15-20% badanych rdzeni pobranych podczas biopsji, stężenie PSA nie może przekroczyć w momencie rozpoznania raka 10 ng/mL, w badaniu fizycznym nie stwierdza się nieprawidłowości, a w badaniu metodą rezonansu nie występuje ryzyko wychodzenia choroby poza prostatę. Mężczyznę chorego na raka klinicznie istotnego, czyli takiego, którego rozległość i histologiczna złośliwość (potencjał onkologiczny) wskazują, że może to być nowotwór o wysokim ryzyku progresji bądź może on wywrzeć wpływ na długość i jakość życia chorego, leczymy aktywnie. Przeprowadza się wówczas radykalną prostatektomię, czyli wycięcie prostaty razem z okolicznymi węzłami chłonnymi. Zabieg wykonywany jest wyłącznie laparoskopowo z asystą robota chirurgicznego. Wykorzystuje się też radykalne napromienianie z zewnątrz (teleradioterapię) bądź od wewnątrz (brachyterapię, czyli napromienianie śródmiąższowe) z różnego rodzaju wariacjami, na przykład wykorzystując do tego CyberKnife, czyli nóż cybernetyczny.
Bądź mężczyzną, idź do urologa
Pacjentowi możemy pomóc, jeśli wiemy, co mu dolega. W przypadku raka prostaty, jeśli zaawansowanie choroby na to pozwala, możemy leczyć mężczyzn małoinwazyjnie (inaczej: w sposób nieokaleczający). Tymczasem średni wiek mężczyzny, który po raz pierwszy w życiu bada stężenie PSA, jest w Polsce wciąż za wysoki. W mojej opinii, badanie to powinien wykonać każdy mężczyzna po 45. roku życia, a osoby, u których w rodzinie w linii prostej wystąpił nowotwór, nawet wcześniej.
Aby poszerzać świadomość na temat zdrowia układu moczowego i roli wczesnej diagnostyki, która może uratować życie, od 2014 roku organizujemy w Krakowie Festiwal KultURO, w ramach którego łączymy muzykę, sztukę i naukę, spajając tym samym lekarzy i pacjentów. My, lekarze, mamy obowiązek mówić głośno i odważnie o tym, że wczesna diagnostyka ratuje życie – zawsze przecież lepiej gasić iskrę niż pożar.
* „Nowotwory złośliwe w Polsce w 2023 r.”, raport KRN i NIO, Warszawa, 2025, s. 48.










