Mimo że o samoleczeniu wciąż jeszcze mówimy z nutą sceptycyzmu, a czasem nadajemy mu rys szarlatanerii (gdy informacje czerpane są z nierzetelnych źródeł), faktem jest, iż stanowi ono od dawna ważny element systemu ochrony zdrowia.
Świadome samoleczenie w Polsce istnieje
Badania naukowe dotyczące organizacji systemowej opieki zdrowotnej i oceny jej efektywności coraz częściej podkreślają rolę samoleczenia i jego znaczenie w systemach opieki zdrowotnej, które dążą do równowagi – mierzonej zarówno zdrowiem populacji, jak i efektywnością wykorzystania używanych w tych systemach zasobów: ludzkich, infrastrukturalnych i finansowych. Obecnie powinno być ono wkomponowane w rozwiązania systemowe, oparte na profesjonalnej edukacji obywateli w zakresie stylu życia i na nowoczesnych narzędziach dostarczania im wiedzy i jej aktualizowania, jak skutecznie i efektywnie prowadzić samoopiekę i samoleczenie. Z kolei pacjent – gdy już wyczerpie możliwości samoleczenia i samoopieki – powinien być silnie zintegrowany ze swoim lekarzem rodzinnym, mieć zapewniony łatwy dostęp do niego i komunikowanie się z członkami zespołu POZ.
Polacy podejmują samoleczenie i samoopiekę – to fakt. Nie jest natomiast prawdą, że fundamentem w tym procesie jest Internet. Badanie, które przeprowadziliśmy w 2023 roku na reprezentatywnej grupie dorosłych Polaków (również – rodziców małoletnich dzieci) wskazuje bowiem jednoznacznie, że głównym źródłem wiedzy, będącej podstawą do podejmowania osobistej interwencji na rzecz radzenia sobie z drobnymi dolegliwościami, są przede wszystkim sprawdzone wcześniej zalecenia profesjonalistów medycznych. Kiedy dana dolegliwość wraca, pacjenci odtwarzają schemat postępowania, który okazał się skuteczny, a był zarekomendowany przez lekarza, pielęgniarkę czy farmaceutę. Nasze badanie potwierdziło też, że podobnie postępują rodzice małoletnich dzieci – często nie korzystają już z kolejnej porady, tylko na bazie zdobytej wiedzy i doświadczenia stosują samodzielnie sprawdzone już, a zalecone wcześniej przez profesjonalistę rozwiązanie lecznicze.
Bonusy dla systemu, lekarza i pacjenta
W dokumentach europejskich wskazuje się, że samoleczenie wkomponowane w systemy opieki zdrowotnej mogłoby je istotnie odciążyć kosztowo i organizacyjnie. Konieczne jest jednak opracowanie odpowiednich procesów i narzędzi do ciągłego podnoszenia kompetencji zdrowotnych społeczeństwa – aby decyzje dotyczące samoopieki i samoleczenia były podejmowane w oparciu o potwierdzoną badaniami naukowymi wiedzę. Wiedza ta powinna być dla obywatela łatwo dostępna i aktualizowana na bieżąco przez wiarygodne instytucje. Dostarczanie tych źródeł, ich popularyzowanie i promowanie jest krytyczne dla skutecznego wzmacniania kompetencji zdrowotnej społeczeństwa, co czynić je będzie zdolnym do bezpiecznej samoopieki. Z raportu Uczelni Łazarskiego pt. Rola samoleczenia w systemie opieki zorientowanym na wartość zdrowotną, którego jestem współautorką, wynika, że każde jedno euro wydane na leki dostępne bez recepty (OTC) generuje 6-7 euro oszczędności dla systemu ochrony zdrowia. Wartość tych oszczędności w skali systemowej jest ogromna. Gdybyśmy więc zwiększali zdolność obywateli do bezpiecznej samoopieki i odpowiedzialnego samoleczenia, wówczas wielu wizyt, przede wszystkim w podstawowej opiece zdrowotnej, ale także na SOR, można byłoby uniknąć – dzięki dobremu wsparciu farmaceuty czy narzędzi cyfrowych, dostępnych choćby w ramach Internetowego Konta Pacjenta (IKP). Za pomocą tych narzędzi pacjenci mogliby uzyskać poradę edukacyjną, jak mają się zachować w przypadku konkretnej dolegliwości.
Lekarze w Polsce często zwracają uwagę na fakt, że wielu pacjentów zgłasza się na wizytę z drobnymi problemami zdrowotnymi, z którymi można sobie poradzić przez osobiste działania podejmowane w domu. Środowisko medyczne popiera więc wprowadzenie rozwiązań, dzięki którym przy takich dolegliwościach nie będzie konieczne wystawienie formalnego zwolnienia lekarskiego – od dłuższego czasu w Polsce prowadzi się nad tym dyskusję. W niektórych krajach europejskich przy drobnej dysfunkcji zdrowotnej pracownik może o wolny dzień poprosić pracodawcę – oszczędza to lekarzowi czasu poświęconego na poradę lub teleporadę. Takie rozwiązanie także pomogłoby odciążyć system i personel medyczny oraz stworzyć przestrzeń do lepszego zaopiekowania się osobami dotkniętymi wielochorobowością czy ciężko chorymi. Odpowiedzialna samoopieka i samoleczenie z zastosowaniem leków OTC przynoszą wymierne korzyści systemowi, pacjentom i lekarzom, również w kontekście profilaktyki. Właściwe zachowanie i zdrowy styl życia obywatela oraz jego prawidłowa i szybka reakcja na drobny problem zdrowotny zapobiegają bowiem powstaniu czy postępowi poważnej choroby, odciążają też system ochrony zdrowia ze świadczeń i wizyt, których dzięki wymienionym działaniom udaje się uniknąć na drodze do odzyskania dobrostanu.
Inwestujmy w świadome samoleczenie
Samoleczenie to nie samowola terapeutyczna. Opiera się ono na rzetelnej wiedzy pochodzącej z solidnego źródła. Aby obywatel samodzielnie mógł ocenić, które źródła wiedzy są rzetelne, a które nie, konieczne jest wdrażanie systemowych narzędzi, w tym kampanii informacyjnych. Moim zdaniem, kwestie związane z samoleczeniem powinny być systemowo ulokowane na stronie IKP. Powinna tam być zakładka zawierająca poradnik samoleczenia i samoopieki wraz z linkami do przydatnych, rzetelnych stron – żeby obywatel w jednym miejscu znalazł łatwo odpowiedź, jak zachować się w sytuacji, kiedy pojawiają się dolegliwości czy bóle. To istotne, gdyż kiedy trafi się choroba, pacjenci (szczególnie ci, którzy rzadko korzystają z usług zdrowotnych) często są zdezorientowani i szukają informacji. Naszym celem powinno być, aby natrafiali w pierwszej kolejności na te profesjonalne źródła.
Państwo ma zobowiązania wobec obywateli, m.in. pod względem dobrej organizacji systemu ochrony zdrowia, ale obywatele próbują czasem przerzucać odpowiedzialność za swoje zdrowie na barki państwa i oczekują, że przez odpowiednie polityki publiczne zdrowie zostanie im zagwarantowane. Granica między odpowiedzialnością obywatela a instytucji kryje się m.in. w jasnym doprecyzowaniu, jak ważna jest kompetencja pacjenta w samoleczeniu i samoopiece oraz uświadamianiu, że każdy pacjent powinien czuć się współodpowiedzialny za racjonalne korzystanie z zasobów opieki zdrowotnej – największy wpływ mają tu osobiste wybory i styl życia, co od lat potwierdzają badania naukowe. Podejmujmy więc świadomie samoopiekę, reagujmy szybko rozsądnym samoleczeniem na drobne dolegliwości, zbierajmy wiedzę i doświadczenia – nasza samodzielność w opiece nad naszym zdrowiem wzmacnia nasze bezpieczeństwo, ale też sprzyja racjonalnemu wykorzystaniu zasobów systemu, aby przy poważniejszych problemach ich dostępność była dla nas lepsza.
Bezpieczeństwo samoleczenia w priorytecie
Samoleczeniu sprzyja w Polsce szeroka dostępność leków OTC. Pod względem ich wartości przypadającej na 1 mieszkańca kupujemy ich sporo, więcej niż Francuzi, Hiszpanie czy Włosi, ale analiza wolumenu opakowań pokazuje, że nie odbiegamy tutaj od średniej europejskiej. Nadzór nad bezpieczeństwem leków OTC obejmuje rejestrację leku i dopuszczenie go do obrotu oraz działania Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej, Państwowej Inspekcji Sanitarnej i obecność wysokowykwalifikowanych kadr farmaceutycznych. Państwo powinno jednak prowadzić na zdecydowanie większą skalę niż dotychczas badania i analizy samoleczenia, aby można było rozważać określone działania korygujące w zakresie dostępu do niektórych substancji bez recepty w celu zwiększania bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów. Pacjenci powinni też zgłaszać działania niepożądane leków bez recepty, jeśli pojawią się one podczas stosowania preparatu. Bezpieczeństwu samoleczenia bezwzględnie służy również zgłaszanie się do lekarza, gdy infekcja czy ból, np. korzonków lub kręgosłupa, nie mijają po kilku dniach stosowania w domu rekomendowanych, rzetelnych metod terapeutycznych.










