Leczenie glejaków o wysokim stopniu złośliwości nie rozwija się niestety tak dynamicznie jak w przypadku innych nowotworów, co wynika z licznych ograniczeń związanych z terapiami systemowymi.
Leczenie glejaków – ograniczenia
Wciąż dużym ograniczeniem dla skuteczności terapii stosowanych w leczeniu nowotworów ośrodkowego układu nerwowego (OUN) jest obecność funkcjonalnej bariery krew-mózg, uniemożliwiającej przenikanie cząstek leków z krwiobiegu do tkanki nerwowej. Glejaki mają też zdolność do indukowania immunosupresyjnego fenotypu w mikrośrodowisku guza, który uniemożliwia skuteczne rozpoznawanie i niszczenie komórek nowotworowych przez komórki układu immunologicznego. A to przecież jest jedno z podstawowych działań immunoterapii.
Chemioterapia ma w leczeniu glejaków ograniczone znaczenie. Wynika to z obecności wspomnianej bariery krew-mózg, ale także z oporności pierwotnej lub wczesnego nabywania oporności wtórnej przez komórki tego nowotworu na stosowane cytostatyki, zwiększonego metabolizmu leków przeciwnowotworowych oraz ich działania neurotoksycznego, które rośnie w wyniku interakcji z innymi lekami lub radioterapią. Na skuteczność chemioterapii wpływają także stan ogólny chorego czy obecność chorób współistniejących, które mogą istotnie modulować toksyczność prowadzonego leczenia.
Chemioterapia jako opcja
Cytostatykami o względnej skuteczności w leczeniu pierwotnych nowotworów OUN są m.in. pochodne nitrozomocznika czy leki alkilujące. Nie zawsze postawienie pierwotnego rozpoznania jest bezwzględnym wskazaniem do natychmiastowego zastosowania terapii systemowej; czasem jedynym postępowaniem po operacji jest obserwacja lub wyłączna radioterapia. U chorych na glejaki o dużym stopniu złośliwości czy doświadczających progresji po leczeniu pierwotnym leczenie systemowe jest zawsze opcją, po którą sięga lekarz specjalista. Stąd ważne jest, aby proces planowania i prowadzenia leczenia był koordynowany w ramach zespołu wielodyscyplinarnego.
Nowoczesna onkologia zmierza do leczenia ambulatoryjnego u tych chorych, u których jest to możliwe. Chorzy z glejakami otrzymujący terapie dożylne, u których w przeszłości wystąpiły reakcje nadwrażliwości na stosowane leki lub objawy znacznie nasilonej toksyczności, mogą wymagać leczenia w warunkach szpitalnych, natomiast terapie oparte na doustnej formie leku są prowadzone w warunkach ambulatoryjnych pod ścisłym medycznym nadzorem nad chorym.
Terapie celowane w glejakach
Obecnie najbardziej obiecującym sposobem zwiększania skuteczności systemowego leczenia nowotworów OUN jest stosowanie terapii personalizowanych.
Onkologiczne terapie ukierunkowane molekularnie opierają się na założeniu, że blokowanie funkcji określonego białka lub białek w komórce nowotworowej doprowadzi do zatrzymania jej podziałów i w konsekwencji zostanie ona skierowana na drogę apoptozy (programowanej śmierci). W glejakach jedna z pierwszych terapii ukierunkowanych molekularnie była oparta na przeciwciele, które hamowało przebieg neoangiogenezy (proces tworzenia patologicznych naczyń krwionośnych, które zaopatrują wzrastający guz). Lek wydłużał czas przeżycia wolny od progresji choroby u chorych na glejaki o wysokim stopniu złośliwości, u których doszło do postępu choroby po pierwotnym leczeniu o założeniu radykalnym.
Obiecującą terapią, która uzyskała we wrześniu 2025 roku rejestrację w leczeniu chorych z rozpoznanym gwiaździakiem lub skąpodrzewiakiem stopnia 2, z mutacją IDH1 R132 lub IDH2 R172, bez istotnego wzmocnienia kontrastowego, leczonych jedynie chirurgicznie i niewymagających natychmiastowej radio- i chemioterapii, jest leczenie drobnocząsteczkowym inhibitorem blokującym działanie białek kodowanych przez zmutowane geny IDH1 i IDH2 oraz cechującym się wysokim stopniem przenikania do OUN. Lek ten istotnie wydłuża, w stosunku do placebo, czas przeżycia wolny od progresji choroby oraz czas do kolejnej interwencji, a u stosujących go chorych istotnie zmniejszyły się też liczba napadów padaczkowych i tempo wzrostu guza. Co ważne, terapia ta nie prowadziła do pogorszenia jakości życia w trakcie jej stosowania.
Wprowadzenie do diagnostyki techniki NGS umożliwiło wykrycie w komórkach glejaka zaburzeń znanych z innych nowotworów. Stąd też u wybranych chorych z mutacją BRAF V600E rozważyć można zastosowanie terapii anty-BRAF+anty-MEK, zaś u chorych z rearanżacją NTRK – działających selektywnie inhibitorów kinaz tyrozynowych.
Aktualnie w badaniach klinicznych oceniana jest skuteczność nowych leków o działaniu antyangiogennym, hamujących kinazę Src czy inne białka zaangażowane w proces transformacji nowotworowej. Są to jednak badania wczesnych faz, których wyniki nie mogą stanowić podstawy dla zmiany dotychczasowych standardów postępowania. Podejmowane są również próby zastosowania immunoterapii, jednakże wczesne wyniki badań nie potwierdzają jednoznacznie istotnego wpływu np. skojarzonego stosowania określonych leków na czas przeżycia wolnego od progresji choroby czy przeżycia całkowitego u chorych na glejaki o wysokim stopniu złośliwości niewykazujących metylacji promotora MGMT. Tak więc na kolejne przełomowe terapie musimy, niestety, poczekać.
Wybrane terapie molekularne stosowane w leczeniu nowotworów, posiadające odpowiednie rejestracje na terenie Unii Europejskiej, dostępne są w Polsce w ramach procedury ratunkowego dostępu do technologii lekowych (RDTL) lub programów lekowych.








