Co trzeci pacjent onkologiczny biorący udział w badaniu Onkofundacji Alivia czekał na diagnozę ponad trzy miesiące, a niemal co piąty – ponad pół roku. Raport „Potrzeby i doświadczenia pacjentów onkologicznych 2026” pokazuje powtarzalne problemy systemowe: stracony czas w diagnostyce, brak koordynacji opieki oraz niewykorzystany potencjał rozwiązań, które mogłyby poprawić sytuację chorych.
Nowotwory dotyczą dzisiaj niemal każdej polskiej rodziny – według szacunków zachoruje na nie co czwarta osoba, a co piąta z ich powodu umrze. Tylko w 2023 roku diagnozę usłyszało blisko 193 tysiące pacjentów – to tak, jakby w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy zachorowali niemal wszyscy mieszkańcy Radomia. A problem będzie tylko narastał.
Z raportu Onkofundacji Alivia wynika, że czas jest największym wrogiem osób mierzących się z nowotworami. Co trzeci pacjent otrzymał rozpoznanie dopiero po trzech miesiącach od zgłoszenia objawów, a aż 20 proc. badanych czekało na nie ponad pół roku. Główne przyczyny to długie kolejki do specjalistów i na badania obrazowe. W 2025 roku średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty wynosił 4,2 miesiąca[1]. Z kolei wg danych z portalu Alivia Onkoskaner średni czas oczekiwania na rezonans magnetyczny na koniec 2025 roku wyniósł 2,5 miesiąca, a na tomografię komputerową 1,5 miesiąca[2].
Opóźnienia przekładają się na stadium choroby w momencie rozpoznania. Tylko co czwarty pacjent został zdiagnozowany we wczesnym stadium. Większość otrzymała diagnozę w stadium zaawansowanym, często z przerzutami.
Problemy niestety nie kończą się na diagnozie. Choć 30% pacjentów rozpoczęło leczenie w ciągu miesiąca od uzyskania rozpoznania, a 45% w ciągu jednego, dwóch miesięcy, to wciąż co czwarty ankietowany pacjent oczekiwał na rozpoczęcie terapii powyżej trzech miesięcy.
Jednym z niewystarczająco wykorzystanych rozwiązań w systemie pozostaje rola koordynatora opieki onkologicznej. Mimo wzrostu liczby pacjentów objętych takim wsparciem, wciąż 38 proc. badanych nie miało dostępu do koordynatora. Ci, którzy skorzystali z tej pomocy, oceniali ją bardzo wysoko – jako realne wsparcie organizacyjne i emocjonalne. Oznacza to, że wzmocnienie roli koordynatora to najszybsza zmiana, która może poprawić sytuację chorych.
Kolejnym obszarem, w którym nie wykorzystuje się potencjału systemu, jest kompleksowe monitorowanie ścieżki pacjenta. W teorii narzędziem do tego przeznaczonym ma być eDiLO, czyli elektroniczna karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, która pozwoli śledzić proces diagnostyczno-leczniczy. Nadal jednak nie ma pewności, kiedy eDiLO zostanie wdrożona we wszystkich placówkach sieci onkologicznej. Ponadto nawet po wdrożeniu tego rozwiązania nie zniknie problem monitorowania diagnostyki pacjentów przed uzyskaniem karty.
Onkofundacja Alivia apeluje o trzy kluczowe zmiany: zapewnienie koordynatora każdemu pacjentowi, pełny monitoring procesu diagnostyczno-leczniczego oraz powiązanie finansowania świadczeń z ich jakością. Regularne badania doświadczeń pacjentów mają pomóc w identyfikacji barier i wyznaczaniu kierunków reform, tak aby opieka onkologiczna w Polsce była szybsza, skuteczniejsza i bardziej przyjazna chorym.
[1] https://www.korektorzdrowia.pl/barometr/
[2] https://alivia.org.pl/aktualnosci/alivia-onkoskaner-2026/









