W raku prostaty dysponujemy obecnie licznymi terapiami, które są bezpieczne, skuteczne i nie obniżają jakości życia chorego; są dobierane pod sytuację zdrowotną pacjenta i jego stan sprawności. Pacjenci mający pierwotnie guz tylko w obrębie gruczołu krokowego mogą być czasami pozostawieni w tzw. aktywnym nadzorze, czyli regularnej obserwacji, co jest możliwe w przypadku, gdy nowotwór ma niewielkie rozmiary i bardzo niską złośliwość, a stężenie PSA nie przekracza 10 ng/ml. W większości przypadków, chorzy z rozpoznaniem raka prostaty zlokalizowanym w gruczole krokowym są kierowani do leczenia o założeniu radykalnym (leczenie z zamiarem całkowitego wyleczenia) – chirurgicznego (prostatektomii – usunięcia prostaty) lub do radioterapii (napromienienie prostaty w celu zniszczenia guza). Jeżeli jednak u chorych doszło do rozprzestrzenienia choroby w organizmie (przerzuty odległe), wymagane jest wdrożenie leczenia systemowego (przewlekłe stosowanie leków o założeniu paliatywnym – bez możliwości wyleczenia). W takiej sytuacji najczęściej stosuje się nowoczesną hormonoterapię, chemioterapię bądź leczenie celowane. Pacjentów, którzy już pierwotnie mają chorobę uogólnioną, nie jesteśmy w stanie wyleczyć; terapia w takich przypadkach staje się trudniejsza. Przy podejrzeniu raka prostaty warto zatem zgłosić się do onkologa jak najszybciej – im lepsza jest kondycja pacjenta, tym łatwiej i skuteczniej chorego się leczy.
Leczenie raka prostaty – niuanse mają znaczenie
W leczeniu raka prostaty mającego postać choroby przewlekłej z założenia wykorzystuje się wszystkie dostępne sposoby terapii, bo każda z nich stanowi element układanki terapeutycznej dającej szansę na wieloletnie przeżycie pacjentów. Wspomniane już nowoczesne leczenie hormonalne i chemioterapia to obecnie najlepsze rozwiązania u pacjentów z pierwotnie uogólnioną chorobą, szczególnie tych, u których masa choroby jest duża. Chemioterapia to jeden z ważnych elementów leczenia systemowego raka prostaty, zarezerwowany zasadniczo dla chorych, u których nie mówimy o możliwości wyleczenia. Niewykorzystanie chemioterapii w trakcie długotrwałego, wieloetapowego leczenia chorych na raka prostaty zdecydowanie pogarsza ich rokowanie, bo po prostu nie dostaną kilku ważnych, bardzo aktywnych leków. U większości chorych na uogólnionego raka prostaty, po chemioterapię nie trzeba sięgać od razu; można to zrobić dopiero, gdy wyczerpuje się skuteczność nowoczesnych leków hormonalnych.
U większości pacjentów z rakiem prostaty w chemioterapii znajdują zastosowanie dwa podstawowe leki tzw. taksany (docetaksel i kabazytaksel). Zaczęto ich używać powszechnie w pierwszej dekadzie XXI wieku, gdy wykazano, że dzięki ich zastosowaniu (jak i innych nowoczesnych leków) udało się wyraźnie wydłużyć przeżycie chorych z uogólnionym rakiem prostaty opornym na klasyczne leczenie hormonalne. W zależności od agresywności nowotworu czy obecności objawów choroby, decyzje o momencie wdrożenia chemioterapii mogą się zmieniać, ale kolejność stosowania leków (najpierw docetaksel, po nim kabazytaksel) najczęściej nie ulega zmianie. Leki te podawane są w formie dożylnej w warunkach ambulatoryjnych, najczęściej raz na 2-3 tygodnie, w ośrodku onkologicznym mającym doświadczenie w leczeniu raka prostaty.
Znaczenie bezpieczeństwa chorego i jakości jego życia
Lekarz onkolog jest zobowiązany do przestrzegania standardów i aktualnych wytycznych, w tym Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, Europejskiego Towarzystwa Urologicznego. Zadaniem onkologa w przypadku z chorobą uogólnioną (przewlekłą) jest długotrwała, efektywna i bezpieczna kontrola choroby, czyli takie prowadzenie leczenia, żeby u pacjenta, którego nie możemy wyleczyć z raka prostaty, ani leczenie onkologiczne, ani choroba nie stanowiły istotnego problemu wpływającego na dobrostan chorego. W leczeniu raka prostaty niezwykle ważne jest więc wyważenie pomiędzy bezpieczeństwem leczenia a uzyskaniem zakładanych korzyści terapeutycznych.
Jeśli spojrzeć przez pryzmat rzeczywistego bezpieczeństwa leków stosowanych w raku prostaty i efektywności ich działania, strach przed chemioterapią jest nieuzasadniony. Leki te wnoszą dużo korzyści terapeutycznych, zaś pomijanie ich w procesie leczenia jest poważną stratą dla pacjenta. Chemioterapia powinna być zatem oferowana pacjentom z uogólnionym rakiem prostaty. Onkolog musi jednak znać profil bezpieczeństwa stosowanych leków oraz sposoby zapobiegania i leczenia działań niepożądanych tych leków. Priorytetem zawsze pozostaje bezpieczeństwo pacjenta i jakość jego życia. Rolą onkologa jest też zweryfikowanie, czy istnieje ryzyko interakcji między lekami obecnie przyjmowanymi przez pacjenta z powodu chorób współistniejących a chemioterapeutykiem, który planuje się wdrożyć. Żeby nie bać się stosowania chemioterapii u chorych przyjmujących inne leki, lekarze mają do dyspozycji systemy oceny interakcji lekowych. Ponieważ w raku prostaty bardzo rzadko podejmuje się decyzję o natychmiastowym włączeniu chemioterapii, w przypadku ryzyka interakcji zazwyczaj jest czas na zmianę leków, np. internistycznych, i optymalizację leczenia onkologicznego.










